Theme by Kran

2/27/2015

Never trust a duck czyli Diabelskie Maszyny w pigułce

Trylogia Diabelskie Maszyny

Autor: Cassandra Clare
Tytuły: Mechaniczny anioł, Mechaniczny książę, Mechaniczna księżniczka
Oryginalny tytuł serii: Infernal Devices
Łączna liczba stron: 1520
Wydawnictwo: Mag

Na samym wstępie chciałabym się przywitać, jest to mój pierwszy wpis na tej stronie i mam nadzieję, że nie ostatni... 
Początki są zazwyczaj trudne i tak właśnie jest w moim przypadku, boję się, że wszystko zawalę
i narobię błędów, no ale cóż każdy się przecież myli :)

Przyznam szczerze, że ciężko jest mi pisać o tej serii, gdyż na usta ciśnie mi się mnóstwo słów, które ciężko zebrać w logiczną całość. Mogłabym godzinami opowiadać o fabule, bohaterach i ich przygodach, ale postaram się streścić.

Myślę, że wiele osób słyszało o serii "Dary Anioła", Nocnych Łowcach i Cassandrze Clare. Jej książki są obecnie bardzo popularne i rozchwytywane wśród młodzieży. Osobiście zakochałam się w tej mniej znanej trylogii autorki. Dlaczego? Na moją opinię składa się wiele czynników: szybka akcja, zabawne dialogi
 i oczywiście Will o którym pewnie jeszcze  wspomnę. 

Fabuła

Akcja toczy się w XIX - wiecznym Londynie. Na początku pierwszej części poznajemy nastoletnią Tessę Gray, która na własną rękę pragnie odnaleźć zaginionego brata. Znajduje schronienie
w Instytucie, siedzibie Nocnych Łowców - półaniołów, zajmujących się zabijaniem demonów. Rozpoczyna poszukiwania i wędrówkę w głąb siebie. 

To jest bardzo, bardzo skrócona wersja, lecz myślę, że najodpowiedniejsza. Nie chcę niczego zdradzać, gdyż lepiej jest samemu odkrywać kolejne rozdziały.

Bohaterowie

O bohaterach można pisać wiele. Każdy z nich miał wyjątkową osobowość i sposób bycia. Uwielbiałam wszystkich ( z wyjątkiem głównej bohaterki, która doprowadzała mnie do szaleństwa, wręcz nie znosiłam baby ale to nie miejsce na moje osobiste porachunki). W książce tej nie są wyłącznie opisani Nocni Łowcy, o których wcześniej wspominałam. Poznajemy m.in. wilkołaki, wampiry, faerie i czarowników. Nie mogę opisać wszystkich, ale kim bym była gdybym nie napisała o moim ukochanym Willu, którego uwielbiam nie tylko za wyjątkową urodę, ale przede wszystkim za wiecznie dopisujący humor. 

"-Camille chodzi delikatnie jak faun po lesie, a nie jak kaczka. - Nie chodzę jak kaczka. - Lubię kaczki - wtrącił dyplomatycznie Jem. - Pamiętasz, jak próbowałeś kiedyś mnie namówić, żebym rzucił im pieróg nadziewany mięsem, bo chciałeś sprawdzić, czy uda się wyhodować rasę kaczek kanibali? - I zjadły go - przypomniał Will. - Krwiożercze małe bestie. Nigdy nie ufaj kaczkom."
  

Oprawa graficzna 

Według mnie piękna i nie będę się dalej rozwodzić.


 Podsumowanie

Trylogia jest świetna i gorąco ją polecam . Seria ta łączy  w sobie wiele ciekawych wątków i wydaje mi się,
 że zainteresuje czytelnika w różnym wieku. Myślę, iż kiedyś opiszę bardziej szczegółowo poszczególne części. Zachęcam też do dzielenia się swoimi wrażeniami :)



P.S. Kto jak ja nie ufa kaczkom?

4 komentarze:

  1. Wydaje się ciekawe, raczej nie będę sama kupować tej trylogii, ale jak będę miała okazję to przeczytam (jak znajdę w jakiejś bibliotece, albo u koleżanek)

    trzynastywymiar1820.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :)

      Usuń
  2. Jakoś mnie nie pociąga. Wydaje mi się być przewidywalna, a tego nie lubię. Dlatego podziękuję za nią. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwierz, że nie jest. Główna bohaterka denerwuje (przynajmniej mnie), ale inne postacie to nadrabiają. Nie będę cię przymuszać, lecz myślę, że warto dać szansę tej pozycji. :)

    OdpowiedzUsuń