Theme by Kran

7/17/2015

Alyson Noel - Aura

Tytuł: Aura
Autor: Alyson Noel
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Rok wydania: 2010
Ilość stron: 191

Może zacznę od tego, że "Aura" jest kontynuacją sagi "Nieśmiertelni". Osobiście nie czytałam tej sagi i czytając opinie niektórych użytkowników, nie miałam pojęcia o co im chodzi  :P
Książka opowiada o dwunastoletniej Riley, która zgięła w wypadku samochodowym, a co najdziwniejsze - dostaje nowe życie po śmierci. Wraz z rodzicami i psem Maślanką, muszą żyć w nowym świecie, który nazwała "Tu". Pierwszy dzień w nowej szkole to dla niej po prostu tragedia. Czuje się zagubiona, jeszcze na dodatek ta szkoła jest taka... dziwna. Poznaje tam czternastoletniego Bohdiego, który jest jej przewodnikiem. Frajer - tak go nazywa, ponieważ nie ubiera się zbyt stylowo. O matko, kolejna osoba, która ocenia ludzi po wyglądzie.. 
Po szkole, została wezwana do sądu "po śmierci". W sumie nie wiem czy to się tak nazywa, ale udawajmy, że tak jest :) No więc zobaczyła tam anioła, od którego świeciło blaskiem różnych kolorów tęczy. Na wielkim pulpicie zobaczyła całe swoje życie, ale w końcu sąd wydał wyrok ostateczny. Zostanie ona przydzielona do grupy "Łowcy dusz". Jej pierwszym zadaniem będzie sprowadzenie  "Promienistego chłopca" na most.  To dziesięciolatek, który straszy w zamku Warmington. Wiele osób przed Riley próbowało sprostać temu zadaniu. Czy jednak może Riley to się uda? Co jeszcze kryje przed nią tajemniczy i frajerowaty Bohdi? Czy nauczy się latać? Tyle pytań bez odpowiedzi. Ale mam na to rozwiązanie - przeczytać książkę :)
Ogólnie fabuła nie jest jakaś wybitna, ale też nie jest nudna, tylko taka w sam raz. Daję plusa autorce za wymyślenie takiego nietypowego imienia dla psa - Maślanka. Założę się, że nikt z was na nie nie wpadł. 
Podczas tej przygody Riley jest martwa, jest duchem, po prostu. 

"Promienisty chłopiec niepokojąco górował nade mną - w ciągu kilku sekund urósł co najmniej trzykrotnie. Jasne kędziorki, które jeszcze przed chwilą wiły się na jego głowie, teraz przeobraziły się we wściekłe, jadowite węże, a całe jego ciało wydawało tak jasny i  p r o m i e n i s t y blask, że z trudem zwalczyłam pokusę, by zasłonić twarz. W oczach chłopca pojawił się złowrogi błysk. Poczułam na sobie ich spojrzenie: płonęły złością - choć to i tak nic w porównaniu z jego ustami, które teraz wydawały się bezkresną czarną otchłanią, niezmierzoną głębią. Otwierały się szerzej i szerzej: miałam wrażenie, że chłopiec chce mnie połknąć w całości. "

O bohaterach tylko kila słów. Znowu denerwujący młody wiek głównej bohaterki i jej postępowanie w różnych sytuacjach. Po prostu to chyba jedyny minus w bohaterach. Miano najlepszego bohatera dostaje... hm... w sumie to nie wiem. Tutaj wszyscy bohaterowie byli tacy sami, więc nie ma najlepszych ani najgorszych. 

Oprawa jest najlepszym elementem całej książki. Lekki fiolecik jest po prostu cudowny... :3


Ocena: 7,5/10

Książka nie wprawiła mnie w zachwyt, jest taka sobie. Polecana dla nastolatków lubiących nadprzyrodzone historie. Jak zauważyliście, w książce nie ma wątku miłosnego, co było dla mnie rozczarowaniem. Jestem przyzwyczajona, że praktycznie w każdej książce jest miłość. Jest jeszcze druga  część książki, ale nie mam na razie pojęcia, czy po nią sięgnę. 

1 komentarz:

  1. Ja też lubię gdy w książkach występuje wątek miłosny, skromny ale jest. Nie sięgnę :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń