Theme by Kran

7/09/2015

Elisa Puricelli Guerra - Czarne Serce

Tytuł: Czarne Serce
Autor: Elisa Puricelli Guerra
Wydawnictwo: Akapit Press
Rok wydania: 2013
Ilość stron: 347


To naprawdę świetna książka, więc postaram się napisać tą recenzję jak najlepiej. 
Pewnie każdy z was marzył o tym, aby przenieść się do świata ulubionej powieści, żeby poznać bohaterów, przeżyć z nimi przygodę. A co by się stało, gdyby taka przygoda spotkała was?
Viola Wyndham, czternastolatka, wiedzie sobie spokojne życie w mieszkaniu ze swoimi ciotkami. Jednak pewnego dnia, jedna z jej ciotek - Cornelia, popularna pisarka książek dla młodzieży, znika w tajemniczych okolicznościach. Żadnego śladu po niej, brak wskazówek, jedynie niedokończony maszynopis czwartego tomu książki Cornelii. Viola wie jednak, że jej krewna nie zniknęła ot tak, po prostu. Coś musi się za tym kryć. 
Niespodziewanie w życiu czternastolatki pojawia się Narcissus Spark - bohater książki jej ciotki, ideał, idol wszystkich nastolatek. Pewny siebie, z fiołkowo - niebieskimi oczami, piosenkarz rockowy. Wiadomo, Violka nie może w to uwierzyć. Jakim cudem, ten boski siedemnastolatek przedostał się z krainy książki do realnego świata? 
Poszukując zaginionej Cornelii, dwoje nastolatków idą na cmentarz do Highgate, gdzie znajdują grób tajemniczego anioła, a na nim napis: czarne serce. Potem już tylko książka coraz bardziej się rozkręca. 
Czy główna bohaterka odkryje, co łączy jej ciotkę z kamiennym aniołem? Jak w nowym świecie poradzi sobie Narcissus? I co kryje się w sercu piosenkarza rockowego? 
Szczerze mówiąc, książka bardzo mi się spodobała. Fabuła jest bardzo pokręcona, co wynika z opisu powyżej, a to jeszcze nie koniec. 
Chociaż pojawiła się tutaj moja znienawidzona fantastyka, wcale mi nie przeszkadzała. Doskonale komponowała się z wątkami miłosnymi
Wszystko wszystkim, ale koniec książki mnie rozwalił. Nie spodziewałam się takiego zakończenia. Czy go zdradzę? Nie. :)
Zdradzę tutaj jeszcze, że Narcissus miał jakiś tatuaż na prawym nadgarstku. Był to Czarny Narcyz.

"- Chcesz wiedzieć coś absurdalnego? - rzekł, potrząsając głową. - Wiesz, dlaczego mi tak zależy na znalezieniu Cornelii? - Zrobił krok w jej kierunku. 
 Viola się odsunęła. Nie chciała tego słyszeć. Nie, nie chciała słyszeć. 
 - Chcesz się dowiedzieć, Viola? Chcesz poznać prawdę ? 
 Nie. Nie. Nie. Nie chciała się niczego dowiedzieć. 
 - Dla ciebie, głuptasie! - krzyknął Narcissus. - Chciałem ją odnaleźć dla ciebie! 
 Violę sparaliżowało. Dla niej? 
 A ona niczego nie rozumiała! Uparta, dumna... 
 Wydawało jej się to niemożliwe, by Narcissus czuł to co ona... A teraz wszystko popsuła. Patrzył na nią z taką furią i rozczarowaniem, że nie mogła dłużej tego znieść. Zaczęła biec i zniknęła w ciemności ogrodu prowadzącego do domu. 
 Utraciła go. 
 Zepsuła wszystko. Viola Humpty Dumpty. 
 Teraz nie będzie miał już żadnych oporów, by wrócić do książki. Mógł zrobić to już tej nocy: wystarczyło, by znalazł się w pobliżu przejścia w British Museum, gdy wybije dwudziesta piąta godzina. " 

Bohaterzy, z resztą jak cała książka, byli rewelacyjni. Nic dodać, nic ująć. Nie będę tu wiele pisać, bo nie mam żadnych uwag. Najbardziej podobała mi się główna bohaterka - Viola, no i oczywiście tajemniczy, z trudnym charakterem, Narcissus Spark. Najgorszym bohaterem książki został detektyw Gaston Maxime, który udawał kogoś, kim nie był. 
"Bohaterowie mają czasami silniejszą wolę od autorów. Jeśli nie jest się bardzo uważnym, zaczynają robić to, co chcą. Trzeba umieć im pokazać, kto tu rządzi."

Co mogę powiedzieć o oprawie... Jest po prostu urocza. Ten kamienny anioł nocą w Anglii... Piękne! 
To właśnie ta okładka zachęciła mnie do wypożyczenia książki. 


Ocena: +10/10

Ocena jest wyjątkowa, tak jak książka. Muszę przyznać, że naprawdę mi się spodobała. Przeczytałam ją w dwa dni. Podczas "zjadania" tej lektury, emocją mną po prostu targały. Przeżywałam wszystkie przygody razem z bohaterami. Na pewno sięgnę po drugą część Nieśmiertelny, ale jeszcze nie teraz. Poczekam, aż ochłonę z emocji i zajmę się na razie inną książką. 
Jest godna polecenia, tym bardziej, że jest mało popularna. 
Oczywiście w książce jest sporo pięknych cytatów, zamieszczę niektóre z nich. 

"Są pod każdym względem podobne do nas z wyglądu, chociaż nie zostało dowiedzione, czy mają serca. Z pewnością nie są jednak ludźmi i w ich żyłach płynie krew czarna jak atrament. Są zatem nazywani "Czarnymi Sercami".




1 komentarz:

  1. Naprawdę serdecznie polecam " Czarne Serce ". Książkę czyta się bardzo szybko. Podczas czytania jej, prawie cały czas jest się w napięciu. Na każdej stronie, autorka szokuje w odmienny sposób!

    OdpowiedzUsuń