Theme by Kran

7/15/2015

Cykl Dary Anioła - Cassandra Clare


Nadal nie przeczytałam niczego nowego. Ostatnio nie mam cierpliwości do czytania, ale obiecuję, że następnym razem przyjdę do Was z czymś nowym. Tymczasem zajmiemy się światem Nocnych Łowców, w który zagłębiłam się już jakiś czas temu.






Tytuły: Miasto kości, Miasto popiołów, Miasto szkła, Miasto upadłych aniołów, Miasto zagubionych dusz, Miasto niebiańskiego ognia
Cykl: Dary Anioła
Autor: Cassandra Clare 
Wydawnictwo: Mag
Data wydania: 2013-2014
Liczba stron: (kolejno) 512, 528, 528, 448, 556, 702
Liczba tomów: 6



 Widziałam, że na blogu kilka miesięcy temu została zrecenzowana trylogia "Diabelskie maszyny" tej samej autorki, która również opowiada o Nocnych Łowcach. Zapraszam: KLIK


 Clary Fray jest zwyczajną nastolatką mieszkającą w Nowym Jorku. Dziewczyna niczym nie wyróżnia się spośród innych. Tak przynajmniej uważa... Pewnego dnia postanawia wybrać się do nocnego klubu ze swoim jedynym przyjacielem- Simonem. Zauważa tam nieco dziwnych ludzi, których nie widzą inni. Zostaje wplątana do świata Nocnych Łowców- pół aniołów, pół ludzi walczącymi z demonami. Dowiaduje się, że sama do nich należy i czeka na nią wielkie wyzwanie. Valentine- zbuntowany Łowca, który kiedyś niemal doszczętnie zniszczył świat Nocnych Łowców, powraca. Clary musi pomóc go powstrzymać.

To kolejna młodzieżowa seria must have. Jak w prawie wszystkich książkach z tego gatunku, nie mogło się obejść bez wampirów, wilkołaków, czarowników, demonów i innych takich. Trochę mnie to zniechęciło do "Darów Anioła", ponieważ miałam wrażenie, że natrafiłam na kolejny "Zmierzch". Jednak seria była tak bardzo popularna i tyle osób o niej mówiło, że zdecydowałam się (trochę przez przypadek) kupić "Miasto kości".

Bohaterowie: chyba jeszcze mi się nie zdażyło, żebym tak bardzo nienawidziła głównego bohatera. Nasza Clary na początku była jeszcze w miarę znośna, ale z każdym tomem coraz bardziej mnie irytowała. Na szczęście inne postacie są tak dopracowane, że główna bohaterka mi aż tak nie przeszkadzała. Niektórzy są eleganccy i ubierają się według swojego własnego, intrygującego stylu, inni czarują swoim uśmiechem i celnie ripostują. A, właśnie. Celne riposty to chyba to, co w książce podobało mi się najbardziej.

" -Nie zakochałeś się jeszcze we właściwiej osobie?
-Niestety, moją jedyną miłością pozostaję ja sam.
-Przynajmniej nie martwisz się odrzuceniem, chłopcze.
-Niekoniecznie. Od czasu do czasu się odtrącam, żeby było ciekawiej."

Podoba mi się ten świat Nocnych Łowców i epizody z demonami. Cała seria cechuje się żywą akcją. Nie można się nudzić.




Oprawa graficzna... Wiem, że okładki Darów Anioła budzą mieszane uczucia. Jedni uważają, że są cudowne, inni twierdzą, że są wręcz ohydne. Szczerze? Mi się nie podobają. Są kiczowate. O ile jeszcze pierwsze trzy tomy tak źle nie wyglądają, to kolejne trzy zupełnie odpychają (MOIM ZDANIEM OCZYWIŚCIE). Nienawidzę, kiedy na okładce umieszczone są zdjęcia ludzi. Tak jakoś mam. Podsumowując: jestem na nie. Ale to kwestia gustu. Wy sami musicie ocenić, czy Wam się podoba. Poza tym nie powinniśmy oceniać książek po okładce, no nie...?

Książka jest trochę schematyczna. Mamy dosyć nieśmiałą nastolatkę prowadzącą nudne, szare życie, która nagle dowiaduje się, że posiada super moce czy coś w tym rodzaju. Poznaje jakieś istoty nadnaturalne i okazuje się, że musi uratować świat przed jakimś złowrogim szaleńcem... Blah, blah, blah... Oczywiście bez wątku miłosnego się nie obejdzie.

 Moja ocena dla serii "Dary Anioła": 8/10. Ma swoje minusy, ale czyta się ją łatwo, a autorka wkręca nas w wykreowany przez siebie świat tak, że nie możemy się oderwać .

  "Niestety, człowiek najbardziej nienawidzi kogoś, na kim mu kiedyś zależało."

Już wspomniałam, że o książkach z serii jest głośno, więc pewnie nie zdziwicie się, jeśli napiszę, że powstał film na podstawie pierwszej części (KLIK). Zaskoczeniem dla Was zapewne nie bedzie również to, że na podstawie "Darów Anioła" Cassandry Clare powstanie serial.

Myślę, że w miarę przybliżyłam Wam fabułę "Darów Anioła". Zachęcam do przeczytania.

P. S. Zrezygnowałam z wstawiania w tytule cytatów. Stwierdziłam, że tytuł i autor w tytule posta znacznie ułatwią szukanie książek. + odrobinę zmieniłam wygląd oceny (zielony kolor), aby moje recenzje wyglądały w miarę podobnie do recenzji Dziewczyny z gitarą.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz