Theme by Kran

7/22/2015

Emily Giffin - Coś niebieskiego

Tytuł: Coś niebieskiego 
Autor: Emily Giffin 
Wydawnictwo: Otwarte 
Rok wydania: 2011
Ilość stron: 378

Darcy wiedzie sobie spokojne życie. Ma wspaniałą przyjaciółkę, narzeczonego ,dostaje wszystko, czego chce. Jednym słowem ma takie życie jak Ariana Grande. Nawet za kilkanaście dni ma ślub. Lecz pewnego dnia jej życie (tak wiem, powtarzam :) rozpada się na kawałeczki. Jej narzeczony, Dex, rozstaje się z nią, a na dodatek odchodzi z najlepszą przyjaciółką - Rachell. Ciągle ma im to za złe, ale ona też nie jest bez winy. Otóż ona także zdradzała swojego narzeczonego z Marcusem, najlepszym przyjacielem Deksa. Na dodatek jeszcze zachodzi w ciążę. Żali się, że kiedyś miała beztroskie życie, a teraz po prostu klapa na całej linii. Oczywiście próbowała różnych sztuczek, aby wrócił do niej Dex, wszystkie na marne. Wiecie, najgorsze jest to, że w książce co piąta strona jest napisane seks. Typowe tanie romansidło. Ale wracając do książki, Marcus rozstaje się z Darcy. No i co teraz z ciążą? Przecież to jego dziecko. Na dodatek matka głównej bohaterki żywi pretensje do swojej pierworodnej, bo niby ta, zepsuła sobie życie. Darcy jest oczywiście w zupełnej rozsypce. Nie ma pojęcia co robić, bo to ona zazwyczaj rzucała facetów, a nie na odwrót. Szczęśliwie przy niej cały czas trwają pieniądze, jej boskie ciało. Tak właśnie siebie pociesza. No dobra, ale co z tego, jak ona nie chce już żyć w smutku? W tym celu wyjeżdża do Londynu, do przyjaciela z liceum, Ethana. Ethan jest typem samotnika, mieszka w takiej hm... jak to ująć.. kotłowni ?? Dobra, niech będzie kotłownia xd Mam na myśli bardzo małe mieszkanko, z dwoma pokoikami i mikroskopijnymi oknami. Ethan jest pisarzem. Pisze książki. Dalej nie powiem co i jak, ponieważ zdradziłabym najważniejsze wątki książki, które za każdym razem staram się zachować w tajemnicy. Ogólnie książka kończy się dobrze i to mi się w niej spodobało. 

"- Moim zdaniem od zawsze dostajesz to, czego chcesz, Darcy. Cokolwiek by to było. Niech się dzieje co chce. Do tej pory Rachel była na drugim planie. A ty bezwstydnie pozwalałaś żeby odgrywała rolę damy dworu. Przez całe liceum była na twoje zawołanie a ty tylko błyszczałaś. Taki układ ci się podobał. Teraz, kiedy został zburzony, nie możesz tego znieść."

Autorka zadbała o bohaterów, doskonale wczuła się w rolę głównej bohaterki - Darcy, która była kompletną egoistką, co po prostu doprowadzało mnie do szału. Myślę, że chyba autorka opisuje samą siebie, ale to chyba niemożliwe :) Właśnie najgorszą bohaterką została Darcy, przez jej egoizm. Naprawdę, przeszkadza w książce, ale jednocześnie dodaje jej uroku. Najlepszą postacią zostaje.. hm.. Ethan. Nie ma innego wyjścia, on chyba tu jedyny w moich oczach był "tym dobrym".

"Czyż nie mówi się, że szczęście to najlepsza zemsta?"

Okładka jest typowo kobieca, od razu widać, że będzie mieć jakiś związek z romansem. Chociaż najbardziej zaskoczył mnie tytuł.


"Przeciwieństwem miłości nie jest nienawiść, lecz obojętność."
Ocena: 8/10

W sumie to nie wiem, dlaczego taka ocena, ale postanowiłam sobie, że będę bardziej krytyczna. Takie gatunki powieści nie są dla mnie. Przygodowe - to już coś. Polecam kobietom, które kochają "być kobietą". W sumie to mam wyrzuty sumienia, ze ja przeczytałam, bo nie jest dostosowana do mojego wieku. Możecie również dać ją w prezencie jakiejś egoistce. Może w końcu zrozumie, że nie jest sama na świecie. 
Ale wiecie, po krótkich namysłach zobaczyłam swoje prawdziwe "ja". Tak naprawdę byłam podobna do głównej bohaterki, bo zwracam uwagę tylko na wygląd. Tak, to prawda, czasem czuję się wybrakowana, ale czasem tą cechę łącze z egoizmem.  No to mam wyzwanie - być lepszym człowiekiem ! 

"Miłość i przyjaźń. To one czynią z nas ludzi, którymi jesteśmy. A jeśli pozwolimy, potrafią nas również zmienić."

Ps. Podobno jest jeszcze pierwsza część tej książki, dowiedziałam się przed chwilą. Ma tytuł: "Coś pożyczonego". 




1 komentarz:

  1. A mi się podobało, jak sięgałam po książkę to nie liczyłam na literaturę górnych lotów, dla mnie to taki odmóżdżacz, które w 100% spełnił swoje zadanie. Ale recenzja trafna. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń