Theme by Kran

7/21/2015

Magazyn Otaku

NIE, nie pomyliłam tytułów. Zrecenzuję Wam dzisiaj czasopismo. Taaaa... Sama jestem w szoku. Ogólnie to jestem taka yolo, że nie pytałam o zgodę J.M.K i możliwe, że mnie za to zabije. Chociaż w sumie gazety również się czyta. No nieważne. Boję się tylko, że w końcu dojdzie do tego, iż pewnego pięknego wrześniowego dnia przyjdę do Was z recenzją podręcznika do fizyki xD

***





Chyba powinnam zacząć od mojej wzruszającej opowieści.
Zostałam zmuszona do pojechania na zakupy z młodszym bratem. Kupił to, co tam chciał kupić, ja sobie wybrałam książkę i w zasadzie nie mieliśmy już co robić. NIESTETY, nie mogliśmy wrócić jeszcze do domu, gdyż musieliśmy czekać aż mama skończy pracę, Całe 70 minut czekania. A my już naprawdę nie mieliśmy nic do roboty. Poprawka: Ja nie miałam. Postanowiłam, że za to, co mi zostało, kupię sobie jakąś gazetę. Nie kupuję gazet, ale to była sytuacja alarmowa. Poszłam do Empiku i zaczęłam szukać czegoś dla siebie. Brałam pod uwagę dwie pozycje i długo nie mogłam się zdecydować. Ale w końcu wybrałam... I takim sposobem Otaku trafiło w moje ręce.

Zdecydowanie nie jestem otaku, ale interesuję się anime i mangą. No dobra, "interesuję" to za mocne słowo. Raz na pół roku obejrzę sobie jakieś anime, a co 3- 4 miesiące kupię jakąś mangę. Trzeba przyznać, że na miłośnika kultury japońskiej się nie nadaje..........

O magazynie "Otaku" słyszałam. Bo jak można nie słyszeć, kiedy wszyscy o nim gadają? Ja jakoś nigdy nie byłam nim zainteresowana i nie planowałam go kupować. Uważałam, że jest kolejnym żałosnym pisemkiem, gdzie co dwie strony jest reklama. Zmieniłam zdanie.

Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy po otworzeniu magazynu to jego prostota. Nic nie było naćpane tak, jak w innych gazetach. Ładne obrazki na każdej stronie aż zachęcały do przeczytania tekstu.

Zaczęłam czytać. I wciągnęłam się. Każda recenzja była po prostu doskonała. Aż głupio mi się zrobiło, że moje posty na tym blogu tak nie wyglądają... Redaktorzy magazynu przekonali mnie swoimi opiniami do kilku mang, na które normalnie W ŻYCIU nie zwróciłabym uwagi.

Oprócz recenzji przeróżnych serii, gazetka ma dla nas jeszcze inne rzeczy do zaoferowania. Ciekawostki o Japonii, wywiady, lekcje języka japońskiego, relacje z eventów... Każdy znajdzie coś dla siebie. Przeczytałam każdy artykuł i każdy mi się spodobał. Nawet ten z poradami cosplayowymi i mimo że zupełnie mnie to nie interesuje, z zapartym tchem czytałam o stylizowaniu peruk xD

Czasopismo tak mi się spodobało, że chyba zacznę je regularnie kupować. Polecam wszystkim, którzy choć trochę interesują się Japonią, a jeszcze po "Otaku" nie sięgnęli.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz