Theme by Kran

8/07/2015

Jennifer Echols - Uratuj mnie

Chyba na początek powiem tylko jedno: to będzie krótka recenzja. Nie za bardzo zrozumiałam tę książkę i się w niej gubiłam, może dlatego, że książka jest +15.



Tytuł: Uratuj mnie
Autor: Jennifer Echols
Wydawnictwo: Jaguar
Rok wydania: 2013
Ilość stron: 360

Nie wiem od czego zacząć, bo książka jest praktycznie... o niczym. Siedemnastoletnia Zoey jest ratownikiem. Przyjacielska i zawsze pomocna. Do czasu. Kiedy dowiedziała się, że jej ojciec ma dziecko ze swoją kochanką, życie już nie jest takie piękne. Jej matka próbowała popełnić samobójstwo, po czym wylądowała w wariatkowie, czyli w psychiatryku. Idzie na całość z Brandonem, jej "chłopakiem". Lecz pewnego dnia, ulega wypadkowi i kompletnie nie wie, co się stało. Zaczyna śledztwo. W drogę wkracza jej Doug Fox - jej wróg od czasu pierwszej liceum. Między nimi coś się dzieje. Jakaś iskierka w ciele Zoey pragnie tego chłopaka, który siedział w poprawczaku. To w sumie chyba cała fabuła. Serio zastanawiam się, jak autorka mogła się rozpisać w tym jednym nudnym temacie na 360 stron! Chociaż przyznam, że zastanawiałam się, co takiego się stało przed tym wypadkiem i jak zwykle, prawda mnie zaskoczyła, była wręcz żenująca.
Oczywiście ta książka to typowy romans, tematyka tejże książki jest serio przynudzająca. Opowiada o jednym i tym samym. Miłość, miłość i miłość - zaczynam już nią rzygać.

"-Masz mój numer komórki. Zachowam go, kiedy pójdę na studia. - Przewrócił oczami. - Jeśli pójdę na studia. Zachowam go, gdziekolwiek pójdę. - Popatrzył prosto na mnie. - Gdybyś kiedykolwiek chciała zrobić to, co Twoja mama, zadzwoń do mnie.

Wzdrygnęłam się. -Nie zamierzam. 

-Proszę. - Pierwszy raz słyszałam, jak Doug powiedział do kogoś to słowo. Potrząsnęłam głową.

-Chodzi mi o to, że nie zamierzam robić nic takiego.

-Ale gdyby jednak, zadzwoń. Obiecaj mi to."


Bohaterowie to już całkiem zeszli na dno. Niby już prawie dorośli, a tacy głupi z Zoey na czele. Jeszcze do tego główna bohaterka nie wiedziała, czego chciała, a przy tym była naiwna. Jak tu nie zwariować?
Wszyscy bohaterowie byli tacy sami - głupota do granic możliwości. Jedynie ten chłopka, Doug, co siedział w poprawczaku, zrobił na mnie wrażenie. Walczył o naiwną Zoey do końca.

Oprawa jest typowo miłosna. Nie mam zastrzeżeń, jest najlepsza w całej tej książce. 



Ocena: 4/10

Widziałam dużo pozytywnych opinii o tej książce, dlatego specjalnie pofatygowałam się po nią do biblioteki. To nie było dobre rozwiązane. To prawda, oprawa jest super, ale fabuła i bohaterowie - brak słów. Chciałam jeszcze niżej ocenić, ale nie jestem surowa. Komu ją polecić? Sama nie wiem. Może tym osobom, które się strasznie nudzą i nie mają co robić. 




6 komentarzy:

  1. Po Twojej szczerej recenzji wątpię, bym kiedykolwiek chociaż pomyślała o zakupie tej książki... Dzięki za opinie!

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy :) Ale to tylko moje poglądy, widziałam także wiele pozytywnych opinii na temat tej powieści.

      Usuń
  2. Takie recenzje lubię najbardziej, krótko, zwięźle i na temat. Książka nie dla mnie, może faktycznie dla nastolatków byłaby bardzo poruszająca...

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tej autorki "Dziewczyna, która chciała zbyt wiele" i podobało mi się, chociaż nie była to lektura górnych lotów. A po tą pozycję może sięgnę, gdy przypadkiem wpadnie mi w ręce i będę miała ochotę na książkę o niczym :D

    OdpowiedzUsuń