Theme by Kran

8/28/2015

Patrick Carman - Trylogia Kraina Elyona

Tytuły (kolejno): Mroczne wzgórza, Dolina cierni, Dziesiąte miasto 
Cykl: Kraina Elyona
Autor: Patrick Carman 
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron (kolejno): 260, 224, 232

Od razu uprzedzam, że ta oto trylogia to fantastyka. Osobiście nie jestem fanem fantastyki (co pisałam już w poprzednich recenzjach), ale ta wyjątkowo przypadła mi do gustu. 
Główną bohaterką jest Alexa Daley, dwunastoletnia dziewczyna, wyglądająca na dziewięciolatkę. Można powiedzieć, że jest rozpieszczona, ale tego nie okazuje. Jej ojciec jest burmistrzem w miasteczku Bidewell, które jest otoczone murami. Za owymi murami kryje się kraina pełna wszystkiego co niezwykłe i nadzwyczajne. 
Wielką tajemnicą też jest Warvord, założyciel Bridewell. To on wie najwięcej, a żyje bardzo długo. Kiedy przechadzają się razem z Alexą po ulicach Bridewell, siadają na ławce, a on... umiera. Tak po prostu. Oczywiście potem była wielka ceremonia i takie tam pierdu pierdu. Ale pominęłam jeszcze jeden istotny szczegół. Mianowicie Alexa uwielbia spędzać czas w bibliotece. Pracuje tam Ganesh, wielbiciel dżemu truskawkowego. Pewnego dnia główna bohaterka odkrywa tajemnicze drzwiczki za wielkim, skórzanym fotelem. Okazuje się, że wiodą one tam, gdzie nasza głodna przygód Alexa chciała dotrzeć. Poza mury. Tam, gdzie żyją dziwne istoty i magia. Dalej oszczędzę wam spoilerów :)
Książka jest dobra dla ludzi w wieku głównej bohaterki. Mnie się spodobała, nawet bardzo. Chociaż pan Carman zastosował dziwny styl pisania. Raz akcja jest o tym i o tym, a potem zaś jest o czym innym. To trochę denerwujące.

Mam pewne zastrzeżenia co do głównej bohaterki. Po pierwsze, autor bardzo ją "postarzał". To znaczy jej zachowanie było takie poważne. To nie był język młodzieżowy. Zwracała się do wszystkich bardzo dostojnie/wyrafinowanie. W sumie to powinna mieć około 15 lat, ale z drugiej strony piętnastolatkę nie interesowałyby takie rzeczy. Nie spotkałam jeszcze żadnego dwunastolatka, który nie użyłby chociaż w jednym zdaniu słowa "super", "fajnie" itp. Także ja nie jestem wyjątkiem. Zauważyłam, że dzisiejsi nastolatkowie strasznie dużo przeklinają. Mnie się też zdarza, ale staram się tego unikać. Szkoda, że inni tacy nie są. Czasami nawet zaskakuję swoich znajomych, bo mówię podobnym językiem bohaterki. Oni wtedy: "Anka, skąd ty znasz takie słowa, które już dawno wyszły z mody?", "no coś ty, nie przeklinasz?", "jesteś dziwna."

Okładki całej serii są piękne, pełne magii :)

(sorka za jakość, lepszego nie znalazłam) 

Ocena: 10/10

Cała trylogia jest super. (ohh, znów ten młodzieżowy język :P) Książki uzupełniają się, tworzą ciąg logicznych i niezwykłych zdarzeń. Może widziałam pełno minusowych opinii, ale mnie się podobała, zwłaszcza, że fantastyka to jeden z pośrednich gatunków według mnie. Dałam dychę, ponieważ nie mogłam się oprzeć :) 
Książka polecana tym, którzy zaczynają swoją przygodę z fantastyką. Odradzam czytania osobom, które mają duże wymagania wobec książki. 




10 komentarzy:

  1. Ciekawe tytuły, przyjemne okładki, pozytywna ocena... No nic tylko czytać! ;)

    czytanienaszymzyciem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro tak dobrze oceniasz tę trylogię, to chyba jestem zmuszona po nią sięgnąć :D

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładki bajkowe, ale jakoś nie przemawia do mnie bohaterka, która ma 9 lat, zauważyłam, że w fantastyce rzadko kiedy pojawiają się starsi bohaterowie, chyba, że tylko ja tak trafiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam tej książki ale trzeba przyznać że ze względu na tematykę fantastyczną oraz twoją recenzję wydaje mi się warta przeczytania, chociaż bardziej lubię powieści o wampirach ( nie żadne takie typu Zmierzch ). Nie wiem dlaczego ale wydała mi się podobna z Koraliną.
    Mój kawałek internetu

    OdpowiedzUsuń
  6. Oo fanka wampirów? Osobiście ich nie lubię ;v tak szczerze to się ich boje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tam uwielbiam i siedzę zakopana po uszy w fantastyce :). O tej trylogii pierwsze słyszę, ale obawiam się, że dla osób już nieco bardziej zapoznanych z gatunkiem mogłaby być trochę przewidywalna... Ale może kiedyś uda mi się dorwać te książki jako lekką lekturę :).
    Co do przeklinania i tego wyrafinowanego języka - mam dokładnie tak samo :P.
    City of Dreaming Books

    OdpowiedzUsuń