Theme by Kran

9/15/2015

Wanda Lachowicz - Przeklinam cię, ciało

Zaczął się rok szkolny, a z nim coraz mniej czasu na czytanie :(


Tytuł: Przeklinam cię, ciało
Autor: Wanda Lachowicz 
Wydawnictwo: Dolnośląskie 
Rok wydania: 2005
Ilość stron: 196


Kiedy zobaczyłam tytuł, od razu wiedziałam, że będzie to książka dla mnie. 
Książka opowiada o nastoletniej dziewczynie, która boryka się z bulimią i anoreksją oraz narkomanią. Bulimiczki nie mają łatwego życia, a wiec o wiele łatwiej jest zostać anorektyczką. I do tego dochodzi. 
Nasza nastolatka (nawet nie znam jej imienia, jest to historia oparta na faktach, jednak kobieta, która ją przeżyła, chciała pozostać anonimowa), ma niezły charakterek, ale i siłę woli. Zazdroszczę jej tego, że umiała głodować. Tak, tak, ja też nienawidzę swojego ciała. Nigdy nie podobały mi się moje nogi, zbyt duży nos i rozstępy (to dziwne, że w wieku 12 lat mam rozstępy xd). Wielokrotnie poddawałdietom, lecz one szły na marne. Moje samopoczucie z każdym dniem się pogarsza, ponieważ z każdym dniem przybieram na wadze. Nie umiem nie zrezygnować z batonika czy moich ukochanych żelek. To dla mnie zbyt trudne. 
Zauważyłam, że teraz coraz to częściej żalę się byle komu, że nie mam ładnej figury i oczekuję od tego kogoś współczucia. Nasza główna bohaterka nie ma tak. Nie, nie, nie. Ona jest twarda, przy pierwszym pobycie w wariatkowie nie słuchała nikogo, mówiąc krótko i ściśle, w nosie miała to wszystko. Uważała, że najlepszym sposobem na skończenie problemów jest śmierć. 
Ale co było powodem jej szorstkiej osobowości? Otóż, kiedy była jeszcze dzieckiem, jej matka i ojciec rozwiedli się. Tata poszedł do innej kobiety, a matka znalazła sobie innego faceta, który spłodził jej dziecko. Od tej chwili nastolatka popada w anoreksję. Mama robi dla niej wszystko, błaga ją, aby szanowała jej pomoc; zapisuje ją do psychiatryka, później po raz drugi. Ale kiedy była w nim po raz drugi, coś się w niej zaczęło zmieniać. Powoli, powoli, dochodziła do celu. 
Kocham powieści o takiej tematyce, a już szczególnie oparte na faktach. Oooo, widzę, że strasznie się rozpisałam. Dobra, już przechodzę dalej, nie chcę wam już truć xd

Główną bohaterkę popamiętam sobie na długo. Jej charakterek i siłę woli. Ale niekiedy była nie do wytrzymania. Często w jej wypowiedziach gościły cięte riposty, co może niektórych doprowadzać do szału. Między innymi mnie. Nie umiałabym zachowywać się tak wobec mojej matki. Nie umiałabym wymiotować z premedytacją, kłamać swojej rodzicielce w żywe oczy. Nie, ja taka nie jestem. Ale żal mi tych, którzy właśnie są takimi ludźmi. 

Oprawy nie widziałam na oczy, nie mogłam jej powąchać :( Czytałam na e - booku, z którym się nie rozstaje od pewnego czasu. 

Ocena: 10/10 

Oczywiście dycha :) Nie umiem być surowa, bo ta książka trafiła do mego serca. Widziałam opinie innych użytkowników na jej temat, i co drugi pisze: "oczekiwałem czegoś więcej". Czego tu można chcieć więcej? Przecież skoro to historia dokumentalna, to nie można nic dodać. 
Ale tak czy siak, ta książka trafia do best books. Polecana każdemu, opisywane jest tam, jak powoli, ale z sukcesem, można niszczyć swoje ciało. 

2 komentarze:

  1. Zajebiste *.*
    Tytuł też mnie przyciągnął, no i ta fabuła *.* ŚWIETNA!!!
    MUSZE PRZECZYTAĆ JAK NAJSZYBCIEJ!!!!
    aaaaa <3

    OdpowiedzUsuń