Theme by Kran

10/31/2015

"Syndrom Kopernika" - Henri Lovenbruck

Przed wami książka znajdująca się na liście moich ulubionych książek :D

Dawno mnie tutaj nie było, więc spróbuję nadrobić zaległości.

*
Syndrom Kopernika to jedna z dwóch pierwszych moich książek, które sama kupiłam w księgarni (poprzednio z rodzicami  kupowałam) i zapoczątkowały mój "zakupoholizm książkowy" (drugą było "Sanktuarium" Raymonda Khoury'ego). Do kupienia jej przekonał mnie enigmatyczny tytuł oraz opis z tyłu okładki.
A brzmi on następująco:

" 36-letni Vigo Ravel choruje na schizofrenię. Tak przynajmniej brzmi oficjalna diagnoza. Od dawna cierpi na halucynacje i słyszy głosy, ale stara się je ignorować. Jednak tym razem, gdy stoi przed drzwiami gabinetu swego psychiatry, szepty nasilają się, każąc mu natychmiast opuścić budynek. Vigo ucieka, a chwilę potem gigantyczna eksplozja niszczy wieżowiec. Początkowo odbiera to jako wytwór swojej chorej psychiki, jednak gdy media donoszą o ataku i setkach zabitych, nasuwają mu się wątpliwości.
Czyżby ktoś go ostrzegł?
W jego myślach wciąż powracają tajemnicze, na pozór bezsensowne zdania. Próbując je zrozumieć, a także wyjaśnić swą przeszłość, razem z policjantką Agnés i grupą hakerów wpada na ślad niesamowitego spisku, który sięga najwyższych kręgów władzy i struktur wojskowych. Jej celem jest totalna kontrola nad świadomością ludzi."

Czyż nie jest kuszące? :D

Zdradzę wam jakie zdania krążą w głowie Vigo - "Pąki przezczaszkowe, 88, nadeszła pora drugiego posłańca. Dzisiaj uczniowie czarnoksiężników w wieżowcu, jutro nasi ojcowie mordercy w brzuchu, pod 6,3."
Brzmi ciekawie, co? :D
Z czasem dowiecie się co to oznacza.
To jedna z lepszych książek, jakie dotąd przeczytałam.
Książka podzielona jest na dwie części : "Szept cieni" i "Gnoza". (Oraz prolog).
Prolog ma dwa rozdziały, które potrafią naprawdę zaciekawić, oraz "zniewolić" czytelnika.
Książkę czyta się jednym tchem, a dopisek nad tytułem ("Pasjonujący thiller, który nie pozwala zasnąć!") nie jest przypadkowy. W pewnym sensie może on służyć jako ostrzeżenie przed czytaniem książki do 5 nad ranem :D
Aha, niektóre rozdziały stanowią notatki głównego bohatera, który sporządza je, aby pomóc sobie zrozumieć otaczającą go rzeczywistość.
Wbrew pozorom Vigo zachowuje się normalnie, jak każdy przeciętny człowiek, aczkolwiek jak sami się dowiecie, do przeciętnych nie należy.
Akcja dzieje się w Paryżu, język narracji i fabuła są na bardzo wysokim poziomie.
Nie mogę nic więcej napisać, aby nie spojlerować, ale gwarantuję Wam momenty zaskoczenia, silne emocje, niepohamowaną ciekawość, kilka ciekawostek, aspekt psychologiczny oraz przede wszystkim dobrze spędzony czas z tą książką ;)


"Lovenbruck umie stworzyć intrygę. Autor staje się nowym mistrzem francuskiego thillera". 
     Nouvelle Observateur

*
"Pilnie przeczytać!"
 Figaro


Tytuł" "Syndrom Kopernika"
Autor: Henri Lovenbruck
Rok wydania: 2007
Wydawnictwo: Videograf II
Liczba stron: 415



Ocena 10/10


Nekromantka















10/26/2015

"Kwiaty na poddaszu" - Virgina Cleo Andrews

Hej, hej, hej! Muszę przyznać, że dawno się nie odzywałam, ale szkoła ostatnio bardzo męczyła, zostałam zawalona sprawdzianami i pracami domowymi, ciężko było mi znaleźć te kilkadziesiąt minut na napisanie recenzji. Nie mogę obiecać, iż się poprawię bo nadal mam całkiem sporo obowiązków. Cóż...

***


Tytuł: Kwiaty na poddaszu
Autor: Virginia Cleo Andrews
Cykl: Rodzina Dollangangerów
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2012
Liczba stron: 384


Opis: Wielki powrót kultowej powieści. Wciągająca historia o rodzinnych tajemnicach i zakazanej miłości. Szczęśliwą z pozoru rodzinę Dollangangerów spotyka tragedia – w wypadku samochodowym ginie ojciec. Matka z czwórką dzieci zostaje bez środków do życia i wraca do swego rodzinnego domu. Niezwykle bogaci rodzice, mieszkający w ogromnej posiadłości, wyrzekli się córki z powodu jej małżeństwa z bliskim krewnym, a narodzone z tego związku dzieci uważają za przeklęte. W tajemnicy przed dziadkiem rodzeństwo zostaje umieszczone na poddaszu, którego nigdy nie opuszcza. Dzieci żyją w ciągłym strachu, nie dojadają. W dodatku brat z siostrą niebezpiecznie zbliżają się do siebie...

To dość zabawne, ale PRAGNĘŁAM przeczytać tę książkę od dwunastego roku życia, a sięgnęłam po nią dopiero jakiś miesiąc temu. I to zupełnie przez przypadek. Mogłam nie zwlekać aż tak długo, gdyż bardzo mi się podobała, chociaż z drugiej strony może i lepiej, że przeczytałam ją teraz, bo wieku dwunastu lat zrozumiałabym na pewno mniej. A i w wieku piętnastu pewnie sporo mi umknęło.

*Li znowu nie ma natchnienia do pisania recenzji*

Z jednej strony Kwiaty na poddaszu mnie zachwyciły, z drugiej przeraziły. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z tak dużą ilością miłości, nienawiści, strachu, zaufania, samotności, przywiązania, smutku, żalu, nadziei i rozczarowania w jednej książce. Wszystko było osnute tajemnicą i w każdym rozdziale dowiadywałam się czegoś, co mroziło mi krew w żyłach. Straszliwie wciągnęłam się w tę opowieść i razem z bohaterami płakałam, śmiałam się i denerwowałam. Przez kilka godzin nawet z nimi żyłam.

Mimo że bestseller Andrews baaaardzo przypadł mi do gustu, nie sądzę bym kiedykolwiek zachwalała lub polecała tę książkę znajomym. Zachwyciła mnie, jednak często odnosiłam wrażenie, iż czytam Zmierzch połączony z Małą księżniczką. DZIWNE POŁĄCZENIE. Niektóre wydarzenia były trochę przesadzone, a dialogi między rodzeństwem aż mdlące. Nie piszę, że się wstydziłam ją czytać, lecz wolałabym, aby nikt nie widział, co trzymam w rękach... Momentami było kiczowato.

*Li nadal nie ma natchnienia*

Przyznaję książeczce 8/10, czyli zasłużoną bardzo dobrą ocenę. Warto tutaj zaznaczyć, że Kwiaty na poddaszu są pierwszą częścią sagi o rodzinie Dollangangerów. Wiem, zazwyczaj recenzuje pełne serie, jednakże druga część, którą również czytałam, nie podobała mi się tak bardzo i chyba na razie nie chcę się dalej zagłębiać w świat stworzony przez Virginię C. Andrews. Na razie.

P.S. Pewnie już wszyscy zdążyliście zauważyć, że wygląd bloga uległ dużej zmianie. Design wykonała cudowna dziewczyna z bloga Dreams Lifestyle Ja uważam, że wykonała kawał dobrej roboty, ale wszystkie chciałybyśmy poznać również Wasze opinie, więc śmiało piszcie w komentarzach, co sądzicie c:

10/17/2015

"Dowód" Eben Alexander

Tytuł: "Dowód"
Autor: Eben Alexander
Liczba stron: 255
Rok powstania: 2012
Wydawnictwo: Znak

Tę książkę przeczytałam w jeden dzień <3 

Na początku chciałabym Was przeprosić za to, że tak dawno nie dodawałam wpisów, ale (moja wymówka XD) pisałam fanfiki na wattpadzie i korzystałam tylko z telefonu przez ostatnie tygodnie (mam nowy, więc będą lepsze zdjęcia ;) ).
 Z tym postem miałam kłopot, ponieważ moje zdjęcie książki nie chciało się przesłać :(
 (Ale spokojnie, już jest ^^)



 
Na początku chciałabym wam opowiedzieć o tym, co skłoniło mnie do kupienia tejże książki.
Otóż, jak już wiecie, wszystko co dotyczy medycyny i nauki mnie fascynuje. Książka, a raczej jej opis wydał mi się kuszący, ponieważ zazwyczaj uważam, że ludzie zajmujący się między innymi takimi profesjami jak autor, podchodzą bardziej sceptycznie do "życia po śmierci". Tak też było w tym przypadku, ponieważ (ufając opisowi z tyłu okładki) "Eben Aleksander, znakomity neurochirurg, szanowany wykładowca Harvardu, przez lata pozostawał sceptyczny wobec zagadnień wiary. Życie poświęcił nauce i ufał jedynie faktom. Pod wpływem dramatycznego wydarzenia musiał jednak przewartościować swoją racjonalną wizję. (...)".  
Natomiast tutaj autor opowiada nam o swoich wizjach, podczas gdy przebywał w śpiączce.
Jest to oczywiście prawdziwa historia ;)
Jak już wspomniałam, książkę pochłonęłam w jeden dzień :D (To dla mnie rekord)

W prologu autor opowiada nam o swoich dziecięcych marzeniach, o  swoim hobby, o przeszłości.
Wspomina, że dzięki tej książce chciałby wesprzeć wszystkie osoby, które miały podobne wizje jak on.  (Oczywiście to nie jest tak, że od razu uwierzył w to, że rozmawiał z bogiem, lecz próbował sobie to wytłumaczyć z pomocą nauki, sporządził nawet listę 9 hipotez, którymi próbował sobie to wytłumaczyć)

W kolejnych rozdziałach,które są także poszczególnymi dniami tygodnia, autor opisuje stan, w jakim znajdował się podczas śpiączki, jak to w ogóle się stało, że w nią zapadł, co widział, co słyszał, to co się działo w jego umyśle i to, co działo się na zewnątrz. Wspomina o swoich bliskich, którzy czuwali przy nim, gdy znajdował się w szpitalu. Porusza także inną, ważną dla niego sprawę. Biologicznej siostry.
Na początku niektórych rozdziałów możemy natknąć się na cytaty, które zmieniają się wraz z biegiem wydarzeń, od sceptycznych po optymistyczne. 
Jego wizje były dla mnie bardzo ciekawe. 
Widział kobietę, która odpowiadała na jego pytania. Widział wielkiego latającego motyla. Przemieszczał się przez 3 krainy, którym nadał odpowiednie nazwy. Słyszał głosy i próbował sobie wytłumaczyć, gdzie właściwie się znajduje.
Autor opisuje wszystko w sposób dokładny i tak przekonujący, że gdybym była wierząca, wzięłabym sobie głęboko do serca to, co napisał.
Książka oczywiście kończy się happy endem, który zaskakuje nie tylko rodzinę autora, ale także czytelnika.
                                                   OCENA: 9/10

Gorąco Wam ją polecam, ponieważ według mnie jest mega ciekawa :D
Opis zaświatów na pewno przypadnie Wam do gustu ;)

        Nekromantka

10/16/2015

Jadwiga Korczakowska - Spotkanie nad morzem

Sama nie wiem, dlaczego recenzuję tę książkę, może dlatego że strasznie mi się spodobała.

Tytuł: Spotkanie nad morzem
Autor: Jadwiga Korczakowska
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2002
Ilość stron: 158



To historia o dwóch niesamowitych dziewczynkach. Danusia wyjeżdża na wakacje do ciotki Ady, która choruje na serce. Całymi dnami nudzi się, nie ma gdzie się podziać. Lecz pewnego dnia podczas pobytu na plaże zauważa, że jakiś chłopak dokucza o wiele młodszej dziewczynce. Danka, która za wszelką cenę chce sobie znaleźć przyjaciół, staje w obronie małej. Zaprzyjaźniają się. Okazuje się, że mała ma na imię Elza i są w podobnym wieku. Elza jest niezwykła, potrafi usłyszeć każdy dźwięk, każdy szeleszczący liść, ale jest niewidoma. Niewidoma. Jak można nie widzieć? To pytanie nurtuje mnie od jakiegoś czasu. Sama próbowałam być niewidoma (to znaczy chodziłam po pokoju z zamkniętymi oczami xd). Taki człowiek to ma ciężko. I jak tu czytać książki?!
Między nimi jest silna więź, dziewczynki świetnie się uzupełniają. Lecz Danka za kilka dni musi wyjeżdżać. Ich przyjaźń zostaje wystawiona na próbę. 
To najlepsza historia o przyjaźni. Wszystko jest tak słodko opisane. Prosty język ułatwia czytanie. Co prawda, borykałam się z tą książką dwa tygodnie, ale to przez to, że mam szkołę, miliony konkursów i tysiące innych obowiązków. 

Jak już mówiłam, obie dziewczynki są niezwykłe. Tak się zastanawiam, jak musiała czuć się Danka w obecności niewidomego. Dla mnie to byłoby głupie uczucie, siedzieć z osobą która widzi wszystko w czarnych barwach. Lecz Gwalikówna, ona przyjęła to do wiadomości, jak gdyby nigdy nic. 

Okładka mogłaby być lepsza. Autor nie poszalał. 


Ocena: 9/10

Super. Strasznie mi się spodobała. To chyba na tyle. Cześć !

Ps. Założyłam drugiego bloga o dosyć rozległej tematyce. To głównie problemy nastolatka, niezbyt dobre kontakty z rodziną. Ogólnie założyłam go dopiero wczoraj, ale nie wiem czy coś z tego będzie. Znając, życie, pewnie okaże się totalną klapą. Tu macie link: Z pamiętnika (nie)poprawnej optymistki

10/14/2015

TAG "Social Media"

Zetknęłam się z tym tagiem na blogu Więcej Książków. Pokrótce polega on na przyporządkowaniu książek do danych serwisów społecznościowych, według podanych kryteriów :)


1. Twitter: twoja ulubiona krótka książka
J.M.K. : Zdecydowanie "Mały Książę" :D Kocham te książkę <3
Dziewczyna z Gitarą : A co, jeśli nie mam twittera? xd
Li : "Oskar i pani Róża". Zdecydowanie!
Sebastian Michaelis :  "Mały Książę"

2. Facebook: książka, którą każdy czytał i poczułeś presję by też ją przeczytać
J.M.K. : Rzadko podążam za tłumem, ale myślę, że jedną z takich książek będzie "Gwiazd naszych wina".
Dziewczyna z Gitarą Zdecydowanie Gwiazd Naszych Wina.
Li : Raczej nigdy nie czułam presji, aby przeczytać jakąś książkę. NIE, CHWILA... Poprawka: wszyscy tyle gadali o "Zmierzchu", że już chciałam po niego sięgnąć, jednak ostatecznie nigdy nie sięgnęłam. Może to i dobrze...?
Sebastian Michaelis : Harry Potter

3. Tumblr: książka, którą przeczytałeś, zanim to było popularne
J.M.K. : Ile by tego wymieniać haha No ale niech będzie "Szeptem" Beccki Fitzpatric (chyba tak się to odmienia xD)
Dziewczyna z Gitarą : Nie mam pojęcia, ponieważ nie śledzę nowości książkowych. Zwykle czytam pierwsze lepsze pozycje z biblioteki ;3
Li : Jeszcze się nie zdarzyło, abym przeczytała mało znaną książkę, która potem stałaby się bestsellerem. Czytam albo książki, które już są straszliwie popularne i wszyscy o nich czytali, albo takie, które nie są popularne i... pewnie nigdy nie będą.
Sebastian Michaelis :  "50 twarzy Greya" i "House of Cards"


4. MySpace: książka, którą nie pamiętasz, czy ci się podobała, czy nie
J.M.K. : Zawsze mam problem udzielić swojej opinii na temat książki "Cmentarz zwierząt" Stephena Kinga. Zwyczajnie nie pamiętam jakie wywarła na mnie wrażenie xD
Dziewczyna z Gitarą :  Ja i mój brat. Nie pamiętam kto to napisał xd Ale z tego co kojarzę nie miałam zdania o tej książce.
Li : Chyba "Joyland" Stephena Kinga. Niby mi się w miarę podobała, niby miło mi się ją czytało, lecz skończyłam i zamknęłam ją, nie odczuwając żadnych emocji. To chyba źle.
Sebastian Michaelis :  "Rytuał" Mo Hayder

5. Instagram: książka, która była tak ładna, że musiałeś zrobić jej zdjęcie
J.M.K. : Mega, ale to mega podoba mi się okładka książki "To" Stephena Kinga. Jestem jego gorącą fanką więc nie zdziwcie się że dość często będę go wymieniać :3
Dziewczyna z Gitarą : Zakochałam się w okładce"Hopeless" pani Hoover <3
Li : Pierwsza część trylogii Engelsfors, czyli "Krąg" ma PRZECUDOWNĄ okładkę i mimo że fotografowanie książek wydaje mi się odrobinę głupie... no nie mogłam się powstrzymać xD
Sebastian Michaelis :  "House of Cards: Ograć Króla", "Ósemka" Katherine Neville

6. YouTube: książka, której ekranizację chciałbyś zobaczyć
J.M.K. : Pewnie wielu z was mnie za to potępi, ale z przyjemnością obejrzałabym serie książek "Monster High" Lisi Harison w wersji filmu. Sama książka jest cudowna, jak dla mnie skrzywdzili ją przerabiając ją na krótkie animacje dla dzieci.
Dziewczyna z Gitarą : Zdaje mi się, że już w jakimś tagu odpowiadałam na to pytanie. To "Czarne serce" oraz jej kontynuacja "Nieśmiertelny" pani Elizy Puricelli Guerry. Pewnie i tak jej nie będzie, jednak jeszcze chowam w sobie resztki nadziei na zmianę tego :P
Li :  Chciałabym zobaczyć ekranizację "Talizmanu" Kinga, ponieważ tyle jego książek doczekało się filmowego odpowiednika, a "Talizman" jakoś nadal nie. I z tego, co wiem, nie zapowiada się, aby się w najbliższym czasie doczekał. A szkoda...
Sebastian Michaelis : "Inferno" Dan Brown (już niedługo zobaczę ^^)

7. GoodReads(polski odpowiednik to Lubimy Czytać): książka, którą poleciłbyś wszystkim
J.M.K. : "Stowarzyszenie umarłych poetów" Nancy H. Kleinbaum. Ta książka, choć jest lekturą, zachwyciła mnie swą głębią i prostotą w jednym.
Dziewczyna z Gitarą : Mały Książę. Niektórzy myślą że ona dla dzieci, lecz jest inaczej ^^
Li : Każdemu? Ale tak ZUPEŁNIE KAŻDEMU? Jeśli miałabym polecić jakąś książkę zarówno dziecku jak i starszej osobie, fanu fantastyki jak i obyczajówek (no i w ogóle wszystkim), to chyba najszybciej byłby to "Cud chłopak". Ale każdemu trudno jest dogodzić.
Sebastian Michaelis : "Czas zabijania" John Grisham


Do zrobienia TAG'u zachęcam wszystkich którzy go przeczytali :)

 J.M.K.

"Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym." - Regina Brett

Tęskniliście? Wiem, że tak, nie musicie nic pisać XD

***



Tytuł: Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym.
Autor: Regina Brett
Wydawnictwo: Insignis
Data wydania: 2013
Liczba stron: 355


Opis: Nowa książka autorki bestsellera Bóg nigdy nie mruga, cieszącego się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników na całym świecie. Tym razem Regina Brett dzieli się z nami opowieściami o tym, że szczęście zależy od nas samych – naszych wyborów i decyzji, które najczęściej nie są aż tak trudne, jak się z pozoru wydają. A każda próba zmiany świata wokół siebie na lepsze sprawia, że dokonujemy cudów. Cudów, które są osiągalne dla każdego z nas. Codziennie. Regina Brett nie stawia przed swoimi czytelnikami zadania ponad ich miarę. Niezależnie od tego, czy humorystycznie, czy refleksyjnie, zawsze pisze z niezachwianą wiarą w człowieka, w dobro, które w nim tkwi i które sprawia, że niemożliwe staje możliwe. Jesteś cudem to zbiór inspirujących lekcji o tym, jak niewiele trzeba, by zmienić coś na lepsze. To 50 felietonów, które obudzą w czytelniku natchnienie. Choć każdy z nich to zupełnie inna historia, zebrane razem tworzą przewodnik pomagający dostrzec i docenić siłę zmian na lepsze – małych cudów. Regina Brett pisze od 1986 roku. Za felietony drukowane na łamach największej gazety w Ohio, „The Plain Dealer”, otrzymała wiele krajowych i stanowych nagród. Była też dwukrotnie nominowana do nagrody Pulitzera w dziedzinie reportażu. Jej ostatnia książka, Bóg nigdy nie mruga, trafiła na listę bestsellerów „New York Timesa”. Regina Brett prowadzi swój własny talk-show oraz stale wspomaga organizacje non profit.

Tak bardzo chciałam przeczytać tę książkę, a jak co do czego przyszło, to kurzyła się na mojej półce prawie rok. Wreszcie po nią sięgnęłam. I nie żałuję.

Jesteś cudem tych książek, które pochłaniamy w bardzo krótkim czasie. Każdy felieton jest niedługi i każdy czyta się przyjemnie. Autorka stworzyła w swoim bestsellerze idealny świat, pełen przyjaźni i dobrych ludzi. Opisała historie jak z bajki, aż trudno uwierzyć, że wydarzyły się naprawdę. Wszystkie opowieści były bardzo motywujące, ale czasami miałam wrażenie, iż już za dużo tej motywacji.

Brett opisała bohaterskie czyny swoich przyjaciół i znajomych, losy swojej rodziny, a przede wszystkim pokazała nam, że każdy z nas może coś uczynić dla drugiego człowiek. Jak nie dla całego świata, to chociaż dla jednej osoby.

Przeszkadzały mi trochę te typowe "pozytywne" formułki typu: walcz o swoje, nie poddawaj się, uda ci się i tak dalej. Dość się ich już nasłuchałam. Oczywiście w książce możemy znaleźć również bardzo mądre przemyślenia autorki i tych (na szczęście!) było więcej.

Nie podobało mi się jeszcze to, iż książka zbyt często nawiązywała do raka. Chwilami wydawało mi się, że już nie ma innych chorób na świecie. Jestem straszliwą hipochondryczką, więc po przeczytaniu Jesteś cudem miałam raka mózgu, białaczkę, raka żołądka... i w ogóle wszystko!

Nie mam dzisiaj weny i pisanie czegokolwiek idzie mi bardzo mozolnie, dlatego recenzja nie jest zbyt długa. Od następnego posta się poprawię, obiecuję!

Czas na ocenę książki. Bestseller Reginy Brett otrzymuje mocne 7/10. Książka mi się podobała, lecz nie porwała mnie jakoś strasznie. Idealna na deszczowe popołudnie (takie jak dzisiaj ._.)

10/09/2015

Liebster Blog Award #3

Witam Państwa, z tej strony Li!

Bardzo dziękujemy Ani za nominację do LBA. Pytania, które nam zadała są ciekawe i mam nadzieję, że spodobają Wam się nasze odpowiedzi c:



1. Wymień 3 książki, przy których się popłakałaś.
Dziewczyna z gitarą:  Pewnie nigdy jeszcze tego nie mówiłam, ale... Ja płaczę przy każdej książce. Tak to już jest z moją wrażliwością ;3
Nekromantka: Nie pamiętam bym czytała jakąś książkę, przy której płakałam.
J.M.K.: Tylko 3 ? Istnieje mnóstwo takich książek :D Jednak najbardziej zapadły mi w pamięć te (mam nadzieje że mangi też się liczą) "Stowarzyszenie martwych poetów", "One Piece" oraz "Tak trudno być mną". Dwie ostatnie pozycje są po prostu rozbrajające, no ale kto mówił, że nie wolno wymienić tych, przy których płakało się ze śmiechu ? :D
Li: Najbardziej płakałam przy "Chłopcach z placu broni", zdecydowanie. Podczas lektury "Oskara i pani Róży" oraz "Chce się żyć" też uroniłam sporo łez.

2. Myślałaś kiedyś o napisaniu swojej książki?
Dziewczyna z gitarą: O, jasne, że tak. Nawet mam jej początek w Wordzie ^^
Nekromantka: Tak, wiele razy, ale przytłacza mnie fakt, że moja osobowość nie lubi dokańczać robienia czegoś. Podczas pisania sypałabym tysiącami pomysłów, ale nie wiem, czy kiedykolwiek bym ją skończyła.
J.M.K.: Myślę, że każdy fanatyk książek o tym kiedyś myślał bądź myśli. Ale halo, halo ja nadal mam w planach wydanie książki ! ^-^
Li: Jasne, że myślałam, nawet próbowałam coś napisać, jednak chyba nie zostałam obdarzona pisarskim talentem XD

3. Jakie jest Twoje największe marzenie czytelnicze?
Dziewczyna z gitarą: Chciałabym mieć setki tysięcy milion książek oraz chciałabym je wszystkie przeczytać. Chciałabym być rekordzistą w czytaniu książek. Lecz niestety w moim życiu główną rolę odgrywa pech, więc wątpię, żeby ono się spełniło.
Nekromantka: Jest ich kilka.
1) Być właścicielem największej biblioteki na świecie;
2) Przeczytać kiedyś swoją biografię napisaną przez osobę, która spędziła ze mną większość mojego życia; (która również jest bestsellerem ^^)
3) Napisać kilka własnych książek (bestsellerów oczywiście), które będą inspirować ludzi.
J.M.K.: Ojojoj dużo tego O.o Ale chyba najbardziej marzę o posiadaniu pełnego zbioru książek Agathy Christie.
Li: Marzenie czytelnicze? Hm, chyba najbardziej chciałabym przeczytać przynajmniej piętnaście książek Stephena Kinga i spotkać panią Rowling.

4. Jaka jest Twoja wada związana z książkami?
(np. ignorowanie obowiązków na rzecz czytania, nadmierne wydawanie pieniędzy)

Dziewczyna z gitarą: Przez czytanie książek w ogóle nie chce mi się uczyć. Ostatnio miałam sprawdzian z polskiego, ale zamiast się uczyć, czytałam GNW <3
Nekromantka: Zdecydowanie nadmierne wydawanie pieniędzy. Książki kupuję w księgarni Świat Książek i Empiku, więc całe moje kieszonkowe idzie na książki. Nie wiem, co jest u mnie nie tak: to, że nie potrafię odmówić sobie kupienia jakiejś książki czy to, że mam za mało kasy XD
J.M.K.: Dokładnie tak jak w pytaniu : Ignoruję swoje obowiązki na rzecz czytania, o pieniądzach nawet nie mówiąc...
Li:  Obowiązki ignoruję niezależnie od tego, czy czytam, czy nie, hy hy. Chyba najgorsze jest to, że przez książki nie mogę na nic nazbierać pieniędzy, bo wszelkie oszczędności wydaję właśnie na nie. Jeśli dostaję jakąś kasę, to od razu lecę do księgarni :')

5. Jaką lekturę szkolną ostatnio przeczytałaś?
Dziewczyna z gitarą: Ten obcy. Kompletne dno. Recenzja tej książki widnieje gdzieś na blogu. Ale na szczęście ze sprawdzianu z tej lekturki dostałam 5 :)
Nekromantka: Emm... Jedyną lekturą do tej pory jaką przeczytałam w gimnazjum był "Mały Książę". Teraz mam ochotę przeczytać "Kamienie na szaniec" (czekają zaraz po skończeniu "Więźnia Labiryntu" :) )
J.M.K.: Zdaje się, że ostatnią moją przeczytaną lekturą jest książka Małgorzaty Musierowicz "Opium w rosole".
Li: "Kamienie na szaniec". Książka całkiem mi się podobała, jednak po wysłuchaniu tych wszystkich pochlebnych opinii na jej temat, spodziewałam się czegoś lepszego. Nie bijcie, proszę :c


6. Jaką książkę chciałabyś widzieć w kanonie lektur szkolnych?
Dziewczyna z gitarą: Bardzo chciałabym Anię, pani Barbary Ciwoniuk. Strasznie mi przypadła do gustu, choć czytałam ją wieki temu :P
Nekromantka: Dla mnie osobiście słowo "lektura" kojarzy się z "ABSOLUTNIE NIE CZYTAĆ". Nie chcę krzywdzić żadnego z autorów poprzez proponowanie jakieś lektury, której podczas tzw. omawiania będzie narzucany pewien schemat i tok myślenia (niekoniecznie prawidłowy). Jestem za tym, by każdy z nas postrzegał fabułę książki na swój własny indywidualny sposób. Żadnego narzucania ani zmuszania do czytania.
J.M.K.: Jedną... ? Tylko jedną... ? :') W takim razie typuję "Fanaberie" Łukasza Kotkowskiego.
Li: To pytanie sprawiło mi sporą trudność, ponieważ z jednej strony jest wiele książek, które moim zdaniem powinni przeczytać wszyscy, jednak uczniowie często kojarzą lektury z czymś złym, więc nie chciałabym, aby się zniechęcili do wybranej przeze mnie książki. Ostatecznie zdecydowałam się na "Cud chłopaka" (mam dziwne wrażenie, że ostatnio coś zbyt często wspominam o tej książce... Może po prostu jest genialna?).

7. Czego się najbardziej boisz?
Dziewczyna z gitarą: Pająków, duchów, zjaw, demonów, ciemności, klaunów, nauczycieli, wyłączania Internetu, horrorów, samotności, kolejnego nieszczęśliwego zakochania... Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność.
Nekromantka: Że nie zdążę przeczytać wszystkich książek przez śmiercią.
J.M.K.: Hmmmm... najbardziej... najbardziej... Boję się wielu rzeczy i można by wymieniać w nieskończoność, ale moim największym lękiem jest wszelkie robactwo. Brrrr na samą myśl mam dreszcze.
Li: Boję się wielu rzeczy, jednak chyba najbardziej przeraża mnie:
a) połykanie tabletek, po prostu nie jestem w stanie tego przełknąć, mam wrażenie, że się udławię;
b) lustra, jest w nich coś bardzo przerażającego, nie mam w swoim pokoju lustra i jakoś żyję;
c) spanie, po prostu mam przeczucie, że jak położę się do łóżka, to już się nie obudzę.
Wiem, jestem dziwna xD

8. Jesteś w stanie dokładnie określić ile książek udało Ci się przeczytać w tym roku?
Dziewczyna z gitarą: Hmm... Logicznie myśląc, chyba coś około 50. Słaboo :|
Nekromantka: Na razie 13 (nie licząc mang), aczkolwiek teraz nadrabiam leniwe wakacje i czytam bardzo dużo :D
J.M.K.: Musiałabym usiąść i zacząć przypominać sobie te wszystkie tytuły, nieprzespane noce, olewanie nauki oraz wiele wiele innych zdarzeń, ale obawiam się, że wszystkich i tak bym nie policzyła. No ale na oko czytam 4 książki na miesiąc, więc wyjdzie coś koło 36 :D
Li: Nie jestem w stanie dokładnie określić, ale coś koło dwudziestu, może nawet mniej. W 2015 roku zamierzałam czytać strasznie dużo, a ostatecznie czytam znacznie mniej niż w poprzednim.

9. Co sądzisz o podejściu młodzieży do literatury?
Dziewczyna z gitarą: Niekiedy mi się nawet zdaje, że młodzież zapomniała o istnieniu książek. Dla nastolatków liczy się jedno: uznanie wśród rówieśników. Ja mam to gdzieś, chyba nawet powoli staję się anty-społeczna :/
Nekromantka: Emm, nie wiem jakie jest "podejście młodzieży do literatury", ponieważ jest to zbyt ogólnikowe. Znam osoby, które nie dotknął książki w ogóle, ale też takie, które w ogóle się z książką nie rozstają.
J.M.K.: Wbrew powszechnej opinii, że młodzież nie czyta, ja znam bardzo dużo osób w moim wieku lub podobnym, które czytają. Jednak ze smutkiem przyznam, że znam również wiele osób, które olewają książki kompletnie i choć uważam, że nie każdy musi je lubić, to przecież nie trzeba ich od razu hejtować, co nie?
Li: Nic nie sądzę. Tyle się mówi o tym, że młodzi ludzie rzekomo nie czytają, jednak duża część moich znajomych lubi czytać i czyta bardzo często. Wiadomo, są również nastolatkowie, którzy nie czytają i kropka, ale przecież nie wszyscy muszą to lubić.

10. Ile czasu spędzasz w bibliotece?
Dziewczyna z gitarą: Minimum godzinę. Lubię dyskutować z bibliotekarkami :]
Nekromantka: Nie chodzę do biblioteki, ja zawsze kupuje w księgarni (wyjątkami są lektury), w księgarni mogę spędzać naprawdę dużo czasu, nawet kilka godzin ^^ Szkoda, że nie mam kasy na wszystkie, które chciałabym kupić :(
J.M.K.: Nie lubię czytać w bibliotece, więc zazwyczaj około 20 min na wyborze książek i paru kiedy je zwracam :)
Li: Teraz mi wstyd, bo w bibliotece bywam raz na miesiąc i spędzam tam góra pięć minut. Chodzę do niej tylko po to, żeby wypożyczyć lektury, ALE w tym roku zamierzam częściej bywać w szkolnej bibliotece, bo moja kieszeń już naprawdę cierpi.

11. Która z pięciu ostatnio przeczytanych przez Ciebie książek najmniej Ci się podobała?
Dziewczyna z gitarą: Ten obcy. Już chyba wszyscy to wiedzą xd 
Nekromantka: Ostatnie 5 przeczytanych książek to:
James Dashner "Więzień Labiryntu",
Maciej Fronczyk "Przemyślenia Niekrytego Krytyka"
Krystyna Bochenek, Dariusz Kortko "Ludzie czy bogowie"
Bartosz i Tobiasz Boral "Techniki zapamiętywania"
Najgorszą książką było "Ludzie czy bogowie".
J.M.K.: Przyznam, że to pytanie, choć pewnie wielu wydałoby się trudne do rozstrzygnięcia, mi nie sprawi kłopotu, gdyż ostatnio bardzo zawiodłam się na książce "Pyszne ciało" Agnieszki Masłowieckiej. Spodziewałam się czegoś zupełnie innego, i choć książka sama w sobie jest nawet ciekawa, po prostu do mnie nie trafiła.
Li: Akurat każda z pięciu ostatnio przeczytanych przeze mnie książek mi się podobała, więc chyba padnie na "Kamienie na szaniec".

Okay, teraz przyszła pora na nominowanie blogów. Uwaga, uwaga, nominacje otrzymują:
 Królowa Moli
 Papierowe Strony
 Strona pierwsza


Nasze pytania:
1. Podaj swój dziwny zwyczaj książkowy.
2. Co sądzisz o książkach typu "Zniszcz ten dziennik", "To nie książka" ?
3. Co byś wybrał: nie czytać już nigdy czy nie jeść do końca życia swojej ulubionej potrawy ?
4. Co sądzisz o "bookcrossingu"?
5. Kupujesz czy wypożyczasz książki, dlaczego?
6. W jakich miejscach czytasz książki?
7. Wolisz czytać w samotności czy w tłumie?

8.  Czytasz w ciszy czy przy muzyce?
9.  Masz "faworyta" wśród zakładek do książek?
10. Możesz wyśnić drugi tom swojej ukochanej książki, jaką powieść wybierzesz ?
11. Jaki jest twój ulubiony TAG książkowy ?

10/04/2015

Podsumowanie września

We wrześniu zaczęła się szkoła, przybyło obowiązków, zaczęło na wszystko brakować czasu, czego wynikiem było zmniejszenie się naszej aktywności na blogu i ilości przeczytanych książek, ale za to dziewczyny nadrobiły aż 2 TAG'ami i nominacją do LBA, która ukaże się już niedługo. Dzieewczyny napisały 10 świetnych i szczerych recenzji do których przeczytania, jeśli tego jeszcze nie zrobiliście, serdecznie was zapraszam :D

1. Diana Morgan - Chapel Hill
"Natalia Parnell i Jordan Brenner tworzą idealny związek pełen namiętności. Razem chodzą do szkoły prawniczej, oboje są bardzo zdolni. Mają w planach wziąć ślub, lecz niestety wszystkie te plany niszczy wypadek, w skutek którego Natalia zapada siedem lat w śpiączkę. W tym czasie Jordan próbuje pogodzić się ze stratą miłości swojego życia i dlatego żeni się z córką najlepszego biznesmena - Sheilą Rikken. Nieoczekiwanie Brenner dowiaduje się, że ma dziecko. Z Sheilą. Przyszły tata dostaje pracę w firmie prawniczej Rikkena, więc ma zapewniony dobrobyt do końca życia. Lecz jednak on nie potrafi pokochać obecnej żony tak samo jak Natalię. Nagle na świat wychodzi wiadomość, iż Natalia budzi się po siedmiu latach śpiączki. Wszyscy przeżywają ogromny szok, ponieważ to cud. Ale co teraz? Czy Jordan opuści Sheilę? Czy będzie wielki powrót idealnego związku z młodych lat?" Czytaj dalej


2. Kelly Braffet - Ja i mój brat 
"Jose i Jack. Nastoletnie rodzeństwo, mające trudne życie. Kiedy Josephine miała lat sześć, wtedy jej matka zabrała jej starszego braciszka do siebie, a przedszkolankę zostawiła z ojcem. Nie minęło kilka lat, a już potem na światło dzienne wyszła wiadomość, że Szalona Mery (tak nazywali swoją mamę) nie żyje. I ot tak dwójka kochanego rodzeństwa żyje sobie aż do dziś. Dziś już Jose ma lat 16, a jej brat 18. Mieszkają z ojcem, który wpaja im do głowy, że są kompletnie innymi ludźmi niż oni sami. Nie chodzą też do szkoły, wiec robią to, co żywnie im się podoba. Lecz pewnego dnia to beztroskie życie znika. W domu wybucha duża kłótnia, podczas której osiemnastolatek wyjeżdża. I zostawia Jose. Ona nie może w to uwierzyć. Po tych wszystkich przygodach, wypalonych papierosach, tysiące wypitego alkoholu - tak po prostu musi o nim zapomnieć. Z biegiem dni braciszek się pojawia i zabiera ją ze sobą. Niestety, z odejściem, nadciągają kłopoty..." Czytaj dalej


3.Gwiazd naszych wina - John Green



"Hazel Grace może i byłaby zwyczajną nastolatką, gdyby nie fakt, że zawsze musi wlec za sobą aparat tlenowy, a jej twarz okalają tlenowe wąsy. Rak płuc to nie drobnostka. Mimo "cudu", którego dziewczyna doświadczyła kilka lat temu, kiedy to wszyscy myśleli, że odejdzie z tego świata, Hazel doskonale wie, jaki jest ostatni etap jej choroby. Co z tego, że wszyscy w końcu umrą, skoro właśnie ONA będzie pierwsza? Jej postrzeganie świata ulega zmianie, gdy na spotkaniu grupy wsparcia poznaje Augusta. Niespodziewanie okazuje się, że jej życie może potoczyć się inaczej niż myśli. Zupełnie inaczej." Czytaj dalej




4."Ulica potępionych" - Andrew Klavan
"Julie Wayant, prostytutka o twarzy anioła, przypominała klientom dziewczyny, o których śnili w młodości. Będąc ucieleśnieniem ich chłopięcych marzeń, nie mogła narzekać na brak popularności. Jednak po nocy spędzonej z Foyem, mordercą, który psychopatyczne okrucieństwo nazywa miłością, Julie musiała zniknąć. Foy specjalista od brudnej roboty nazywany przez prasę Cieniem, zapowiedział, że chce zatrzymać ją przy sobie na zawsze, a ona dobrze wiedziała, że ludzie jego pokroju nie rzucają słów na wiatr. Przed zniknięciem zdążyła zadzwonić jeszcze do Scotta Weissa, prywatnego detektywa, specjalisty od zaginięć, który od lat poluje na Foya, z prośbą, by jej nie szukał. Słusznie obawiała się, że detektyw zechce podążyć jej śladem, by wyciągnąć zabójcę z ukrycia." Czytaj dalej


5.Wanda Lachowicz - Przeklinam cię, ciało
"Książka opowiada o nastoletniej dziewczynie, która boryka się z bulimią i anoreksją oraz narkomanią. Bulimiczki nie mają łatwego życia, a wiec o wiele łatwiej jest zostać anorektyczką. I do tego dochodzi.
Nasza nastolatka (nawet nie znam jej imienia, jest to historia oparta na faktach, jednak kobieta, która ją przeżyła, chciała pozostać anonimowa), ma niezły charakterek, ale i siłę woli.
Kiedy była jeszcze dzieckiem, jej matka i ojciec rozwiedli się. Tata poszedł do innej kobiety, a matka znalazła sobie innego faceta, który spłodził jej dziecko. Od tej chwili nastolatka popada w anoreksję. Mama robi dla niej wszystko, błaga ją, aby szanowała jej pomoc; zapisuje ją do psychiatryka, później po raz drugi. Ale kiedy była w nim po raz drugi, coś się w niej zaczęło zmieniać. Powoli, powoli, dochodziła do celu." Czytaj dalej


6. Chce się żyć - Maciej Pieprzyca
"W roku 1981 rodzina Rosińskich powiększa się o jedno dziecko. Mateusz przychodzi na swiat i sprawia wrażenie normalnego i zdrowego chłopca. Do czasu postawienia poważnej diagnozy... Porażenie mózgowe. Lekarze uważają, że Mateusz będzie wiódł zupełnie bierne życie - jak roślina. Jedynie matka chłopaka twierdzi, iż jej syn wie więcej niż sądzą inni. Czasami wydaje jej się, że dziecko rozumie, co do niego mówi. Tylko się tak wydaje, zgodnie twierdzą lekarze. A co na to Mateusz? On ma zupełnie odmienne zdanie. Jest przekonany, że nie jest rośliną. Chłopiec dobrze rozwija się intelektualnie, jednak jego niesprawne ciało nie pozwala mu tego pokazać najbliższym. Mateusz jest zmuszony przez lata jedynie obserwować życie innych domowników. Codziennie patrzy jak rodzice zmagają się z problemami, a rodzeństwo dorasta i nadal ma nadzieję, że ktoś wreszcie zauważy, iż nie jest rośliną. Kilka lat później jest bardzo bliski spełnienia swojego marzenia, ale... czy mu się uda? Czy Mateusz Rosiński udowodni, że NIE JEST ROŚLINĄ?" Czytaj dalej

7. "Ludzie czy bogowie" - Dariusz Kortko i Krystyna Bochenek
"Otóż jest to zbiór wywiadów dziennikarzy "Gazety Wyborczej" z polskimi lekarzami (tymi sławnymi i starymi za razem XD ) mający na celu obalenie tezy, w której mówi się, że lekarze są "zadufani w sobie, przemęczeni, w ciągłej pogoni za pieniędzmi, niemoralni, są urynkowieni, stracili empatię, zatopieni w procedurach, kontraktach, punkty za leczenie przeliczają na kasę, że się wzbogacili, a tymczasem pacjent stał się dla nich po prostu klientem". Kupując tę książkę liczyłam na coś lepszego, ale niestety zawiodłam się i wydałam 39,99 zł w błoto :( Moje odczucia i myśli w trakcie czytania tej książki były zupełnie inne, niż tego oczekiwałam. Według mnie ta książka jest TOTALNĄ PORAŻKĄ i jedną z najgorszych książek jakie czytałam. Mimo iż kocham wszystko co z medycyną związane, to "coś" jest zupełnie od tego odległe." Czytaj dalej

8. Irena Jurgielewiczowa - Ten obcy
"Poznajemy Julka, Mariana, Pestkę i Ulę - czwórkę najlepszych przyjaciół, którzy mają 'swoją' wyspę. Lecz pewnego słonecznego dnia jakiś obcy pojawia się na ich kawałku ziemi. Zaczynają śledztwo, które prowadzi do... Tym obcym jest Zenek. Zenek Wójcik, chłopiec, który imponuje im wszystkim pod każdym względem. Lecz dla mnie ten Zenek był zbyt arogancki. Lubił się wymądrzać, bardzo mało mówił, miał w sobie dużo tajemniczości... Otóż Ten obcy uciekł z domu. Jego ojciec był alkoholikiem, z resztą nie dziwię mu się, też bym zrobiła to samo na jego miejscu. Bohaterowie to jeszcze młodzi, niedoświadczeni nastolatkowie. Oczywiście moją ulubienicą stała się Ula - cicha, spokojna, szara myszka, ukrywająca swój żal i ból do swojego ojca. Natomiast na nerwy działał mi Zenek, czyli tytułowy bohater. Jak ja nienawidzę aroganckich ludzi, którzy wymądrzają się tylko dlatego, że są starsi (!) Podobała mi się również postawa Mariana. Zawsze spokojny i opanowany, wie, co robić. Ale o Julu i Pestce to już nie wspomnę! Dwa gagatki." Czytaj dalej


9. John Green - Gwiazd naszych wina
"Oto historia szesnastoletniej Hazel chorej na raka. Jednym z najważniejszych rzeczy na świecie to jej aparat tlenowy o imieniu Philip. Dla niej życie już kompletnie straciło sens. Wie, że długo nie pożyje, dlatego całymi dniami siedzi przed telewizorem albo czyta książki. Mama i tata są na wyciągnięcie ręki. 
Hazel chodzi na grupę wsparcia i do szkoły. W szkole nic ciekawego się nie dzieje, natomiast na grupie wsparcia podobnie. Lecz któregoś dnia to się zmienia. Na grupę wsparcia przychodzi niezwykle przystojny siedemnastolatek Augustus Waters. Występuje tu typowy wątek o zakochaniu, czyli on zaczyna się na nią gapić, a ona na niego. Tak zaczyna się ich znajomość. 
Z każdym dniem Hazel i Gus wciąż się do siebie przywiązują. Okazuje się, że Augustus ma kostniakomięśniaka, czyli zamiast jednej nogi ma protezę, co utrudnia mu życie i prowadzenie samochodu." Czytaj Dalej


10. "Szukając Alaski" - John Green
"Porównywany z przełomowym "Buszującym w zbożu" J.D. Salingera literacki debiut Johna Greena to powieść o myślących i wrażliwych młodych ludziach. Zbuntowanych, szukających intensywnych wrażeń i odpowiedzi na najważniejsze pytania: o miłość, która wywraca świat do góry nogami, o przyjaźń, której doświadcza się na całe życie.
Niezapomniana opowieść o odkrywającym życie Milesie zakochanym w szalonej, zbuntowanej Alasce, dzięki której odnalazł Wielkie Być Może – czyli najintensywniejsze i najprawdziwsze doświadczenie rzeczywistości. Książka jest podzielona na dwie części - "przed" i "po". Czytając "przed" z niecierpliwością pochłaniamy kolejne strony, aby dowiedzieć się wreszcie o jakimś wielkim wydarzeniu, które musi poprzedzać część "po". Kiedy wreszcie kończymy pierwszą część, doznajemy ogromnego szoku, ponieważ to wielkie wydarzenie okazuje się być ZNACZNIE WIĘKSZE niż myśleliśmy." Czytaj dalej

I oczywiście nie możemy zapomnieć o naszych TAG'ach i LBA ! :D

Oscarowy TAG książkowy
"Matylda z bloga Leon Zabookowiec nominowała nas do tagu stworzonego przez Zaczytaną bez pamięci. Bardzo spodobała mi się ta zabawa i mam nadzieję, że dziewczynom również przypadnie do gustu. J.M.K. niestety nie miała możliwości odpowiadać razem z nami, więc musiałyśmy poradzić sobie same." Czytaj Dalej






Tag "SIEDEM GRZECHÓW GŁÓWNYCH KSIĄŻKOHOLIKA"
1. Pycha - O jakiej książce mówisz najwięcej, jeśli chcesz zabrzmieć jak bardzo inteligentny człowiek?
2. Chciwość - Jaka jest najtańsza i najdroższa książka na twojej półce?
3. Nieczystość - Jakie cechy bohatera uważasz za najbardziej atrakcyjne u bohatera?
4. Zazdrość - Jakie książki najbardziej chciałabyś dostać jako prezent?
5. Obżarstwo - Jaką książkę możesz pożerać (czytać) cały czas?
6. Gniew - Z jakim autorem masz relację love/hate, czyli jednocześnie go kochasz i nienawidzisz?
7. Lenistwo - Czytanie jakiej książki zaniedbałaś właśnie przez lenistwo?
Poznaj odpowiedzi


A na koniec nie mogę nie umieścić tak ważnej informacji : Otóż we wrześniu wybiło nam prawie 13 tysięcy wyświetleń ! Prócz tego w tym momencie mamy aż 31 obserwatorów i wielu stałych komentatorów. Bardzo wam za to dziękuje :D Bloga założyłam około pół roku temu, w tym czasie przewinęło się przez niego już parę blogerek, a na stałe zostały 3 wspaniałe dziewczyny, za co bardzo im dziękuje, cudownie się z nimi współpracuje - jesteście wspaniałe dziewczyny ! :*