Theme by Kran

10/31/2015

"Syndrom Kopernika" - Henri Lovenbruck

Przed wami książka znajdująca się na liście moich ulubionych książek :D

Dawno mnie tutaj nie było, więc spróbuję nadrobić zaległości.

*
Syndrom Kopernika to jedna z dwóch pierwszych moich książek, które sama kupiłam w księgarni (poprzednio z rodzicami  kupowałam) i zapoczątkowały mój "zakupoholizm książkowy" (drugą było "Sanktuarium" Raymonda Khoury'ego). Do kupienia jej przekonał mnie enigmatyczny tytuł oraz opis z tyłu okładki.
A brzmi on następująco:

" 36-letni Vigo Ravel choruje na schizofrenię. Tak przynajmniej brzmi oficjalna diagnoza. Od dawna cierpi na halucynacje i słyszy głosy, ale stara się je ignorować. Jednak tym razem, gdy stoi przed drzwiami gabinetu swego psychiatry, szepty nasilają się, każąc mu natychmiast opuścić budynek. Vigo ucieka, a chwilę potem gigantyczna eksplozja niszczy wieżowiec. Początkowo odbiera to jako wytwór swojej chorej psychiki, jednak gdy media donoszą o ataku i setkach zabitych, nasuwają mu się wątpliwości.
Czyżby ktoś go ostrzegł?
W jego myślach wciąż powracają tajemnicze, na pozór bezsensowne zdania. Próbując je zrozumieć, a także wyjaśnić swą przeszłość, razem z policjantką Agnés i grupą hakerów wpada na ślad niesamowitego spisku, który sięga najwyższych kręgów władzy i struktur wojskowych. Jej celem jest totalna kontrola nad świadomością ludzi."

Czyż nie jest kuszące? :D

Zdradzę wam jakie zdania krążą w głowie Vigo - "Pąki przezczaszkowe, 88, nadeszła pora drugiego posłańca. Dzisiaj uczniowie czarnoksiężników w wieżowcu, jutro nasi ojcowie mordercy w brzuchu, pod 6,3."
Brzmi ciekawie, co? :D
Z czasem dowiecie się co to oznacza.
To jedna z lepszych książek, jakie dotąd przeczytałam.
Książka podzielona jest na dwie części : "Szept cieni" i "Gnoza". (Oraz prolog).
Prolog ma dwa rozdziały, które potrafią naprawdę zaciekawić, oraz "zniewolić" czytelnika.
Książkę czyta się jednym tchem, a dopisek nad tytułem ("Pasjonujący thiller, który nie pozwala zasnąć!") nie jest przypadkowy. W pewnym sensie może on służyć jako ostrzeżenie przed czytaniem książki do 5 nad ranem :D
Aha, niektóre rozdziały stanowią notatki głównego bohatera, który sporządza je, aby pomóc sobie zrozumieć otaczającą go rzeczywistość.
Wbrew pozorom Vigo zachowuje się normalnie, jak każdy przeciętny człowiek, aczkolwiek jak sami się dowiecie, do przeciętnych nie należy.
Akcja dzieje się w Paryżu, język narracji i fabuła są na bardzo wysokim poziomie.
Nie mogę nic więcej napisać, aby nie spojlerować, ale gwarantuję Wam momenty zaskoczenia, silne emocje, niepohamowaną ciekawość, kilka ciekawostek, aspekt psychologiczny oraz przede wszystkim dobrze spędzony czas z tą książką ;)


"Lovenbruck umie stworzyć intrygę. Autor staje się nowym mistrzem francuskiego thillera". 
     Nouvelle Observateur

*
"Pilnie przeczytać!"
 Figaro


Tytuł" "Syndrom Kopernika"
Autor: Henri Lovenbruck
Rok wydania: 2007
Wydawnictwo: Videograf II
Liczba stron: 415



Ocena 10/10


Nekromantka















2 komentarze: