Theme by Kran

1/09/2016

Brittany C. Cherry - Kochając Pana Danielsa

Tytuł: Kochając pana Danielsa 
Autor: Brittany C. Cherry 
Wydawnictwo: Filia
Rok wydania: 2015
Ilość stron: 432





Drogi czytelniku, uwaga! Jeśli nie lubisz książek z dużą dawką uczucia, jest szansa,  że ta książka nie spodoba ci się!
Główna bohaterka: Ashlyn Jeggins, lat 19. Jest zrozpaczona, bo jej siostra blizniaczka, Gabby, umarła na białaczkę. Czuje się niechciana,  bo mama odsyła ją do ojczyma. W podróży pociągiem poznaje Daniela Danielsa, piękookiego pana. Coś między nimi jest. Daniel zaprasza ją na swój  koncert.
Tam zaczyna całkiem nowe życie. Jej najbliższymi rówieśnikami są Hailey i Ryan, przyrodnie rodzeństwo. Hailey jest nieśmiała, a Ryan to dusza towarzystwa. Jest jeszcze Rebecca, żona Henrego. Przesadnie religijna, obwinia Ryana za śmierć jej poprzedniego męża.
Już od pierwszego dnia Ashlyn  wdaje się w kłótnię z ojczymem. Korzysta z zaproszenia Daniela, idzie na koncert. Spędzają ze sobą wspaniałe chwile. Niestety nie trwa to długo. Trzeba iść do szkoły!
Ludzie ze szkoły wysmiewają się z Ashlyn. Pod klasą pewnien chłopak krzyczy "ej, meloniasta". Z pomocą przychodzi Pan Daniels. Nie Daniel, tylko Pan Daniels.
Tak, on jest nauczycielem. Związek z uczennicą nie jest chyba właściwy, prawda?
Przez pierwsze dni nie odzywają się do siebie, ale później nie mogą tego znieść. Ukrywają swój związek w tajemnicy. Zamykanie się w klasie, niewinne pieszczoty i przelotne pocałunki sprawiają, że szaleją na swoim punkcie. Ale co dokładnie ich łączy? Miłość do Szekspira i przeszłość.
Wszystko idzie jak po maśle, ale wszystko co dobre, szybko się kończy. Z więzienia wychodzi brat Daniela, on jest dilerem. Ashlyn dostaje się na wymarzone studia w Kaliforni, jakieś 50 kilometrów od Daniela. I co teraz? Czy ich nietypowy związek przetrwa? 
Okładka jest prześliczna. Zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia <3 

Ocena: 7/10


Książka opowiada o miłości, takiej prawdziwej. Autorka miała świetny styl pisania, przyjemnie się czytało. Pomimo tego, że powieść ta jest typowym romansidłem i tak poruszyła mnie za serce. Jest bardzo dobra, ale nie świetna. Zakończenie jest typowe, happy end. Oczywiście są jeszcze wątki poboczne, jak samobójstwo Rayana czy kłótnia między Ashlyn  a Danielem. Nie odpowiedziałam wszystkiego. Wrażenia trzeba dostawać podczas czytania książki, a nie recenzji :)
Pozdrawiam wszystkich cieplutko :*

2 komentarze:

  1. Uu, ale wielki spoiler się tobie wkradł w treść :D
    Ogólnie to książka mi się nie podobała. Oczekiwałam naprawdę dobrej powieści, a dostałam zlepek kilku popularnych motywów z literatury. Bardzo się na niej zawiodłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoilerowanie mam we krwi xd
      A mnie się podobałA. Nawet bardzo ;)

      Usuń