Theme by Kran

8/05/2015

Iga Wiśniewska - Nocny motyl

Hejka, z góry chciałam was bardzo przeprosić za moje długie niedodawanie postów. Są wakacje, a moje życie przewróciło się do góry nogami w pozytywnym sensie :)

Tytuł: Nocny motyl
Autor: Iga Wiśniewska 
Wydawnictwo: Lucky 
Rok wydania: 2013
Ilość stron: 192

Od dzieciństwa nazywali ją księżniczką. Najpopularniejsza dziewczyna, szczupła laska, najładniejsza już prawie dorosła dziewczyna z najlepszym chłopakiem w szkole - oto cała Marta. Czego można chcieć więcej? Niestety, w jednej chwili to wszystko traci. Główna bohaterka startuje w konkursie piękności, zajmuje tytuł vice-miss i na razie jest szczęśliwa. Przyjaciele ją wspierają, ale to jeszcze nie koniec. Antonio Santos - najlepszy i najmłodszy projektant mody, który wzbił się na szczyt w polskiej modzie, proponuje księżniczce karierę modelki. Chce, aby była twarzą jego nowej kolekcji. Jak na nieszczęście, za dwa tygodnie miała swoją osiemnastkę, więc musiała podpisać świstek papieru za zgodą mamy. Nic z tego. Dla jej matki najważniejsze jest, aby zdała maturę. Księżniczka nie spodziewała się takiej reakcji ze strony swojej mamy, więc wyprowadziła się. Wynajęła małą kawalerkę, blisko pracy. Codziennie pozowała w świetle reflektorów, a za aparatem siedział niemiły fotograf. Lecz to nie był tylko jeden minus. Inne modelki, które tam pracowały, nie były dla niej zbyt sympatyczne, były wręcz zazdrosne, bo to ona miała być na wielkich bilbordach, a na dodatek, że jest pasztetem. W tym celu główna bohaterka zaczyna głodować. Nie ma czasu na żadne diety, żyje na wodzie i jabłkach. No ale zaczyna szybko się męczyć, czuje ssanie w żołądku, ale poznaje Daniela - faceta od "układania" włosów. Okazuje się, że fryzjer ma dostęp do białej damy. Tylko pytanie, co to biała dama? To kokaina, która strasznie uzależnia, ale na razie nasza księżniczka nie jest w stanie tego zrozumieć. Narkotyk ten powoduje euforię, której bardzo mało doświadcza. W końcu dochodzi do uzależnienia.  Na dodatek przyjaciółki - Weronika i Wiktoria, oraz Sebastian, jej chłopak, zarzucają jej, że bardzo mało czasu z nimi spędza. W takim razie Sebastian proponuje jej imprezę u siebie. Księżniczka zgodziła się, ale tylko po to, żeby zostawili ją w końcu w spokoju. Na tej wielkiej balandze dochodzi do skandalu pomiędzy główną bohaterką, a jej chłopakiem. Otóż Sebastian, upija Martę, a potem nieświadomy konsekwencji, robi jej dziecko. Zdesperowana dziewczyna, jest tak wściekła na swojego już byłego chłopaka, że posuwa się aż do aborcji. Znajduje klinikę, całkiem anonimową. Idzie tam razem z Dianą, przyjaciółką. Weronika i Wiktoria dawno ją już opuściły. Po tym wstrętnym czynie, życie księżniczki jeszcze bardziej się wywraca. Zaczyna brakować jej koki. Kupuje ją od Oskara, przyjaciela Daniela. Prawie wyczyściła swój stan konta do zera. Niespodziewanie podczas sesji do jesiennej kolekcji ubrań Antonia, Marta dostaje drgawek i ląduje w szpitalu. Potem jest tylko jeszcze gorzej. Po tym normalnym szpitalu, ląduje w psychiatryku. Jest tak chuda, że nie ma żadnej tkanki tłuszczowej. Też bym tak chciała :P Jak to się skończy? Czy powróci do kariery modelki? A co z rodziną? Czy matka i jej bart Adam wybaczą jej czyn?
Na początku zapomniałam dodać, że główna bohaterka żyje bez ojca. Bardzo jej go brakuje zwłaszcza, że była jego ulubienicą. Kiedy narodził się Adam, też była rozpieszczana, ale mniej. Zadziwiło mnie to, że w całej książce tylko raz pojawiło się imię głównej bohaterki. Ciągle była nazywana księżniczką.
Mniej więcej tak wygląda fabuła. Jest taka zwykła, a zarazem niebanalna.

"Kuśtykałam chodnikiem, czując, jak krew spomiędzy moich nóg i wsiąka w grubą pieluchę, którą pielęgniarka nie wiadomo kiedy umieściła mi w majtkach. Dałam radę dojść za róg, potem Diana złapała taksówkę. Tym razem jednak nie zwracałam jednak uwagi na spojrzenia kierowcy. Skłamałabym, mówiąc, że czułam się bezpiecznie za swoimi ciemnymi okularami, ale byłam zbyt obolała, by przejmować się czymkolwiek. Czułam pustkę w głowie. Pustka była dobra, bezpieczna.
 Kamienica, w której mieszkałam, nie miała windy. Diana niemal wciągnęła mnie po schodach na górę. Ból powrócił ze zdwojoną siłą. Gdy wreszcie znalazłyśmy się na łóżku, wzięłam proszki nasenne i padłam na łóżko. Chciałam zasnąć i już się nie obudzić, ale pod czujnym wzrokiem Diany nie zdołałam połknąć więcej niż dwie tabletki. Zasnęłam niemal natychmiast i spałam kilkanaście godzin, niedręczona żadnymi snami." 

Bohaterami są przeważnie kobiety, ale mężczyzn też nie brakuje. Nie wymienię tu wszystkich, bo jest ich dużo, lecz każdy z (prawie każdy) miał tę jedną cechę: egoizm. Ten nie do wytrzymania, głupi egoizm. Chyba główna bohaterka miała go najwięcej.
Najlepszym bohaterem zostaje... Marta! Po długim namyśle stwierdziłam, iż żadem bohater, nie przypadł mi jej do gustu. Bardzo podobało mi się jej zachowanie na końcu książki. Aż sama sobie się dziwię...
Zaś miano najgorszego bohatera dostaje matka głównej bohaterki. W ogóle przy niej nie była, kiedy jej potrzebowała. A to wyjeżdżała w delegacje, a to miała jakieś spotkanie, po prostu prawdziwa bizneswoman. Księżniczce brakowało jej matczynego wsparcia, ale na dodatek nie miała też ojca, to było tylko gorzej.

Oprawa.. No cóż mogę powiedzieć.. Jest taka naturalna. te barwy ładnie się komponują. przez co wydaje się taka jakby spokojna.


Ocena: 8/10

Książka niby taka wspaniała, same "ochy i achy", ale zauważyłamtu parę błędów w pisowni, typu: "on poszŁA", "pod szkoŁOM", "sie" itp. To na prawdę utrudniało czytanie. Na szczęście fabuła i bohaterowie z nutką egoizmu potrafili zatuszować niedoskonałości w pisowni i jakoś zapomniałam o tym. Mnie się czytało przyjemnie, moim zdaniem, tę książę powinna przeczytać każda nastolatka. Tutaj doskonale marzenia ścierają się z rzeczywistością. 

2 komentarze:

  1. Fajna recenzja,chętnie bym przeczytała :)
    mycrazyworldpaula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń