Theme by Kran

9/06/2015

Diana Morgan - Chapel Hill

Tytuł: Chapel Hill
Autor: Diana Morgan 
Wydawnictwo: Varia APD 
Rok wydania: 1993 
Ilość stron: 343


Dzisiaj trochę o prawie :3
Natalia Parnell i Jordan Brenner tworzą idealny związek pełen namiętności. Razem chodzą do szkoły prawniczej, oboje są bardzo zdolni. Mają w planach wziąć ślub, lecz niestety wszystkie te plany niszczy wypadek, w skutek którego Natalia zapada siedem lat w śpiączkę. W tym czasie Jordan próbuje pogodzić się ze stratą miłości swojego życia i dlatego żeni się z córką najlepszego biznesmena - Sheilą Rikken. Nieoczekiwanie Brenner dowiaduje się, że ma dziecko. Z Sheilą. Przyszły tata dostaje pracę w firmie prawniczej Rikkena, więc ma zapewniony dobrobyt do końca życia. Lecz jednak on nie potrafi pokochać obecnej żony tak samo jak Natalię. Nagle na świat wychodzi wiadomość, iż Natalia budzi się po siedmiu latach śpiączki. Wszyscy przeżywają ogromny szok, ponieważ to cud. Ale co teraz? Czy Jordan opuści Sheilę? Czy będzie wielki powrót idealnego związku z młodych lat? 

Judd Rikken - ojciec Shelii, znany i ceniony prawnik - jak na średni wiek jest strasznie przebiegły. Muszę wam powiedzieć, że Rikkenowie w tej powieści to czarne charaktery. Na początku może wam się wydawać, że Judd to miły człowiek, lecz potem wszystko wychodzi na jaw. To, że jednak Sheila nie ma dziecka z Jordanem, że doktor Lane jest nieprawnym lekarzem.... ojojoj, chyba zaczynam spoilerować :3 
Jak już widać, książka ta jest pełna dziwnych zbiegów okoliczności i typowych dla dramatu zdarzeń. 

Oprawa jest o.k.r.o.p.n.a. Serio, spodziewałam się po tej książce czegoś lepszego. 


Ocena: 7/10

Ocena taka, a nie inna. Wszystko przez oprawę. Reszta jest wspaniała. Książka jest wzruszająca do bólu, kiedy czytałam zakończenie nie potrafiłam nie płakać. Ehh, ta moja wrażliwość. Historia jest warta przeczytania. Ale wiecie, nurtuje mnie jedno pytanie: czy ta powieść jest oparta na faktach. 
Oczywiście na końcu jest typowy happy end. 

Ps. Jak tam  w szkole? U mnie słabo, już pierwszego dnia zadanie z mojej znienawidzonej matematyki :3 

5 komentarzy:

  1. Książka chyba raczej nie dla mnie. Jakoś nie mam ochoty na takie powieści, a okładka faktycznie okropna ;/
    papierowe-strony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inny gust :3 ja kocham książki o miłości xd

      Usuń
  2. Książka może być ciekawa, ale raczej nie w moim typie. Nie lubię wątków miłosnych itp.
    Ciekawa recenzja ;)
    PS U mnie w szkole też fatalnie, lekcje od 8 do 15 przez cały czas, dużo sprawdzianów, kartkówek, zadań domowych i wgl głupio >:( CHCĘ WAKACJE!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet liczyłam dni do rozpoczęcia roku, a teraz pragnę wakacji :\

      Usuń
    2. Prawie codziennie (z wyjątkiem dzisiaj) mam do 16 ;_;

      Usuń